Pan Piotr od lat publikuje książki. Po zmianie właściciela wydawnictwo zaczęło coraz bardziej wydłużać terminy rozliczeń (wypłat tantiem) i opóźnienia sięgają kilku miesięcy. Jednocześnie mężczyzna ma zaledwie miesiąc, aby zapłacić wydawnictwu za kupione przez siebie egzemplarze własnej książki, które następnie samodzielnie sprzedaje. Kiedy raz nie dotrzymał terminu, zgłosiła się do niego firma windykacyjna działająca w imieniu wydawcy. Czy takie działania są zgodne z prawem – pyta czytelnik.
Marcin Mioduszewski wspólnik kancelarii Przybycień i Mioduszewski Adwokaci i Radcowie Prawni s.c. / Dziennik Gazeta Prawna
Paradoksalnie pan Piotr w taki właśnie sposób „płaci” za źle sporządzoną umowę z wydawnictwem. Umowę, która najwyraźniej nie chroni jego interesów, bo autor tego po prostu nie dopilnował. I nie jest teraz istotne, czy uczynił to świadomie, bo zależało mu na kolejnej publikacji (a tak niestety dzieje się często, bo piszą teraz wszyscy, a wydawnictw nie przybywa), czy też po prostu nie zdawał sobie dotąd sprawy, jakie skutki może mieć przeoczenie tak kluczowych kwestii jak rozliczenia. Pan Piotr – jak każdy autor – pisze książki nie tylko dla sławy, ale stanowi to jego źródło utrzymania. Na mocy umowy autor przenosi na wydawcę wyłączne prawo wydawania utworu w postaci książkowej oraz wykorzystywania go na określonych w umowie polach eksploatacji. Tym samym przenosi na wydawnictwo autorskie prawa majątkowe, za co przysługuje mu prawo do wynagrodzenia.
Reklama
Każda umowa wydawnicza z autorem zawiera osobny paragraf dotyczący jego wynagrodzenia. I w nim muszą się znaleźć dokładnie określone zasady wypłat tantiem. Dokładnie to znaczy: kiedy ma nastąpić pierwsze rozliczenie z autorem od wprowadzenia utworu do sprzedaży (np. w terminie 3 miesięcy od daty publikacji), co jaki czas będą się odbywać kolejne wypłaty (np. kwartalnie) i w jakim czasie od przekazania autorowi rozliczenia z wydawnictwa (tu też musi to zostać bardzo precyzyjnie określone). Bardzo często pojawia się w umowach wydawniczych zastrzeżenie, że „powyższe rozliczenie może ulec zmianie”, co w praktyce otwiera wydawnictwu drogę do działań takich, jakie pokazuje przypadek pana Piotra. Dlatego autor nie powinien się zgadzać na taki punkt.

Reklama
Z kolei bardzo wygodnym dla autora paragrafem jest możliwość zakupu od wydawnictwa własnych książek z 50-proc. rabatem, bo sprzedając je samodzielnie, może znacznie więcej zarobić (zazwyczaj tantiemy nie przekraczają 10 proc. ceny okładkowej). Jednak i tutaj trzeba dokładnie określić sposób rozliczeń z wydawnictwem, aby nie powtórzyć błędu pana Piotra. Najlepiej więc ustalić, aby w obu przypadkach terminy rozliczeń były takie same. Jeśli więc na rozliczenie i wypłatę wynagrodzenia mamy czekać trzy miesiące – należy wynegocjować taki sam termin na regulację rachunków z wydawnictwem przy zakupie własnych utworów.
Na koniec jeszcze jedna rada. Wydawnictwa bardzo chętnie obniżają ceny książek nawet już po kilku miesiącach od daty wydania. Jednak zgodnie z ustawą o prawie autorskim, gdy nastąpi to przed rokiem od wprowadzenia utworu na rynek, nie może wpłynąć na wysokość wynagrodzenia autora (a tak w praktyce niejednokrotnie się dzieje). ©?
Podstawa prawna
Art. 41 ust. 1 pkt 1, art. 43 ust. 1 i 2, art. 48 ust. 2, art. 50 pkt 1–3 ustawy z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 2006 r. nr 90, poz. 631).
OPINIA EKSPERTA
W opisanej sytuacji obowiązek zapłaty wynagrodzenia za korzystanie z utworu przez wydawnictwo i zapłata ceny za zakupione przez autora książki są odrębnymi świadczeniami i nic nie wskazuje, że zachodzi między nimi jakiś prawny związek. Wydawnictwo może więc żądać zapłaty od autora, przy czym ten ostatni mógłby potrącić swoje należności wobec wydawnictwa z kwotą, jaka mu od niego przysługuje tytułem wynagrodzenia (art. 498 par. 1 k.c.). W praktyce decydujące znaczenie będzie miała treść umowy, a zwłaszcza określenie w niej sposobu ustalania i wypłaty wynagrodzenia autora. To od jej treści może zależeć, jakie dodatkowe możliwości prawne polepszenia swojej sytuacji będzie miał autor, aż do możliwości powstrzymania się z zapłatą do momentu zapłaty wynagrodzenia przez wydawnictwo (art. 488 k.c.). Problemem w tej sytuacji nie wydaje się sama kwestia zapłaty ceny za zakupione przez autora książki, ale kwestia nieterminowej wypłaty wynagrodzenia przez wydawnictwo. Jeśli wynagrodzenie ma być wypłacane okresowo, w celu ochrony swoich interesów autor powinien zadbać o pełne uregulowanie w umowie sposobu jego obliczania, okresu rozliczeniowego, informowania o podstawie obliczenia wynagrodzenia i terminach jego płatności.