Właściciele letnich lokali powinni zwrócić uwagę, czy obsługa nie włącza radia albo muzyki z płyt w obecności gości. Może to zostać potraktowane jako uzyskiwanie korzyści majątkowych z tytułu odtwarzania muzyki.
Skoro goście słuchają piosenek, to milej spędzają czas w lokalu, a więc chętniej wrócą do niego niż do takiego, w którym panuje cisza. I wówczas nawet działająca kilka miesięcy w roku smażalnia czy lodziarnia musi zawrzeć kilka umów, jeśli chce legalnie puszczać muzykę.
W takich sytuacjach twórcom, których utwory są odtwarzane, należy się wynagrodzenie. Żeby jednak użytkownicy nie musieli zawierać umów z każdym z nich z osobna, powstały organizacje zbiorowego zarządzania. To z nimi przedsiębiorca zawiera umowę, która pozwala na zgodne z prawem korzystanie z muzyki.