Opublikowane w sieci, czyli do swobodnego wykorzystania – tak wydaje się wydawcom, przedsiębiorcom czy serwisom internetowym. Prawo nie stoi po stronie ofiar obrabowanych w internecie z własności intelektualnej.
Publicystyka blogerów, opisy produktów dostępnych w e-sklepach, a nawet, jak się okazuje, autorskie przepisy kucharskie z serwisów kulinarnych wędrują bez zgody ich autorów do innych mediów. Autorzy się skarżą – to kradzież.
– Mówię: dość kopiowania moich słów i sprzedawania ich. Nie będę dłużej machała na to ręką – zarzeka się na kulinarnym blogu White Plate Eliza Morawska, w internetowym świecie znana jako Liska.