statystyki

Prawo autorskie: Narzędzie walki z konkurentami

autor: Wojciech Gierszewski, Marcin Trzebiatowski21.03.2018, 20:00; Aktualizacja: 21.03.2018, 20:15
W dzisiejszym świecie, gdy próg oryginalności, od jakiego m.in. zależy ochrona prawnoautorska, jest ustawiony na naprawdę niskim poziomie, można dojść do wniosku, że utworem jest niemal wszystko.

W dzisiejszym świecie, gdy próg oryginalności, od jakiego m.in. zależy ochrona prawnoautorska, jest ustawiony na naprawdę niskim poziomie, można dojść do wniosku, że utworem jest niemal wszystko.źródło: ShutterStock

Niedawno media obiegła informacja o postawieniu Klaudii Jachirze przez policję we Wrocławiu zarzutów karnych z art. 116 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych za bezprawne rozpowszechnianie utworu w postaci logo TVP1. Sprawa dotyczyła opublikowanych w internecie serii filmików, w których Jachira wciela się w dziennikarza TVP1 trzymającego mikrofon z charakterystycznym oznaczeniem stacji. Filmiki stanowią swoisty performance autorki, znanej ze swoich kontrowersyjnych antyrządowych i antyklerykalnych wystąpień.

Niemal wszyscy komentatorzy powyższego zdarzenia jednym tchem przywołali art. 291ustawy o prawie autorskim, wskazując, że tego rodzaju użycie utworu stanowi przejaw dozwolonego użytku w ramach satyry czy parodii, kpiąc przy tym z wrocławskich policjantów i ich braku wiedzy w tym zakresie, skoro, nie bacząc na rzeczony przepis, postawili Jachirze zarzuty.

Powyższa sprawa obrazuje jednak o wiele bardziej istotny problem związany z praktyką stosowania szeroko pojętego prawa własności intelektualnej. Otóż, prawo to w aktualnych realiach rynkowych w wielu przypadkach z narzędzia ochrony (do czego zostało stworzone) staje się narzędziem walki z konkurentami czy podmiotami, których aktywność (z różnych przyczyn) chciałoby się ograniczyć czy wyeliminować, a poszczególne instytucje często są nadużywane lub wykorzystywane sprzecznie ze swoim celem.

Widać to na przykładzie praktyki dotyczącej poszczególnych przedmiotów ochrony w ramach tego prawa. Nierzadkie są przypadki zgłaszania do ochrony wynalazków na znane rozwiązania w celu blokowania konkurencji. Często dochodzi do nadużywania „rejestracyjnego” charakteru wzorów przemysłowych, aby w ten formalny tylko, a de facto nieuczciwy sposób uzyskać przewagę nad rywalami. Nawet jeśli zgłoszenie patentowe czy wzór przemysłowy następnie upadnie, przedsiębiorca zyskuje czas, w którym może zmonopolizować dany segment rynku.


Pozostało jeszcze 75% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane