statystyki

Umowa na zastępstwo to nie to samo co kontrakt terminowy

autor: Renata Majek14.09.2015, 10:43; Aktualizacja: 14.09.2015, 10:52
praca, stres, zmęczenie

Umowa na zastępstwo jest odmianą umowy na czas określony, ale dodatkowo jest umową celowościową, gdyż zawierana jest na zastępstwo za nieobecnego pracownika.źródło: ShutterStock

Dotychczasowy pracodawca zatrudnił mnie obecnie na kolejną umowę terminową, ale tym razem na zastępstwo koleżanki, która jest w ciąży. Czy po skończeniu tej umowy – drugiej w tej samej firmie – ewentualna trzecia powinna być już zawarta na czas nieokreślony – pyta pani Katarzyna

Umowa na zastępstwo jest odmianą umowy na czas określony, ale dodatkowo jest umową celowościową, gdyż zawierana jest na zastępstwo za nieobecnego pracownika. Zatem umowa na zastępstwo i umowa na czas określony to dwie różne umowy, do których mają zastosowanie inne zasady i z którymi łączą się różne przywileje. W przypadku umowy na czas określony takim przywilejem jest konieczność zawarcia trzeciej, gdy były już dwie a przerwa między rozwiązaniem poprzedniej a nawiązaniem kolejnej nie przekroczyła miesiąca. Nawet gdyby trzecią podpisano jako terminową, to w skutkach prawnych jest ona równoznaczna z umową o pracę na czas nieokreślony.

Gdy jednak pierwszą umową było zastępstwo, a następnie pracodawca zawarł kolejną na czas określony, to trzecia nie musi być bezterminowa. Możliwe jest więc zatrudnianie na zastępstwo po jednej lub dwóch kolejnych umowach o pracę na czas określony, ponieważ nie wlicza się go do limitu dwóch dozwolonych umów czasowych, jakie można podpisać z tym samym pracownikiem.

Wątpliwość może budzić tylko to, czy rzeczywiście istnieje powód, dla którego zawarto umowę na zastępstwo – czy pracodawca nie miał na celu obejścia limitu maksymalnie dwóch umów na czas określony, jakie może zawrzeć z tym samym pracownikiem. Dlatego w takiej umowie powinna znaleźć się informacja, że jest ona zawierana na czas usprawiedliwionej nieobecności danego pracownika, np. idącego na urlop bezpłatny, macierzyński, wychowawczy lub na długie zwolnienie lekarskie albo nawet na dłuższy urlop wypoczynkowy. Z treści musi jednoznacznie wynikać, jaki ma ona rodzaj. Powinna także identyfikować zastępowanego. Nie musi bezpośrednio wskazywać jego imienia i nazwiska, ale np. pośrednio przez określenie jego stanowiska, funkcji lub numeru służbowego. Może też wskazywać przyczynę, dla której została zawarta.

Szef pani Katarzyny ma więc prawo proponować jej jeszcze jedną umowę na czas określony oraz kilka kolejnych umów na zastępstwo. ©?


Pozostało jeszcze 9% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane