CLAUDIA TORRES-BARTYZEL: Administracja rządowa cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem. Średnio o jedno miejsce ubiega się 36 kandydatów. To nie sprzyja negocjacjom w sprawie odmrożenia płac dla urzędników
Premier przez prawie rok nie powoływał szefa służby cywilnej. Ponoć wiele osób mu odmawiało. Zresztą się nie dziwię, bo to stanowisko – jak twierdzą eksperci – nie daje realnej władzy. Dlaczego się pani na nie zdecydowała?
To zapewne oznacza, że premier poszukiwał właściwej osoby na to stanowisko. Przyjęłam tę propozycję, bo uważam i wierzę głęboko w to, że szef służby cywilnej ma do odegrania realną rolę w administracji rządowej. Nie tylko dlatego, że ustawa daje mu pewne kompetencje, wśród których najważniejsza jest ta, że zarządza zasobami ludzkimi.