Zbliża się epoka rynku pracownika, odchodzi era pracodawcy. Firmy muszą patrzeć w stronę osób starszych, one będą stanowić największą bazę zatrudnieniową. Jak to robić, mówi minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz.
Załóżmy, że nie jest pan ministrem, tylko małym przedsiębiorcą. Zgłasza się do pana kandydat do pracy w wieku powyżej 50 lat. Zatrudnia go pan?
Wszystko zależy od tego, jakiego pracownika bym potrzebował. Sam wiek nie może i nie powinien decydować o przyjęciu do pracy. Liczą się przede wszystkim kompetencje. Uważam jednak, że firmy – małe, średnie i duże – powinny w swojej polityce kadrowej stawiać na miks wiekowy pracowników. Różnorodność łącząca doświadczenie zawodowe ze świeżością spojrzenia na funkcjonowanie przedsiębiorstwa przynosi wymierne efekty. Idea solidarności międzypokoleniowej powinna działać nie tylko w społeczeństwie, państwie czy rodzinie, lecz także w firmach.