Wykonywanie odpłatnej pracy powinno odbywać się na podstawie podpisanej wcześniej umowy – w przeciwnym razie będzie to praca na czarno, która praktycznie w żaden sposób nie zabezpiecza interesów pracownika. „Papier” warto mieć – pytanie tylko jaki?

Etat jak marzenie

Umowa o pracę stała się prawie, że fetyszem – zwłaszcza wśród osób dopiero rozkręcających swą karierę. Nie jest jednak aż taką rzadkością. Warto pamiętać, że umowa o pracę niejedno ma imię i może być zawarta na czas określony, nieokreślony, na zastępstwo, na czas wykonania określonej pracy czy na okres próbny. W sytuacji w której debiutujesz u danego pracodawcy i nie masz statusu studenta to (jeśli w ogóle dostaniesz umowę o pracę) będzie ona najpewniej miała charakter „próbny”.

Co właściwie daje umowa o pracę? Przede wszystkim opłacenie wszystkich składek na ubezpieczenie społeczne (emerytalne, rentowe, chorobowe), a także ubezpieczenie zdrowotne i wypadkowe. Dodatkowo, część pensji brutto przeznaczana jest także na Fundusz Pracy. Warto pamiętać, że zatrudnienie na podstawie umowy o pracę regulowane jest przez kodeks pracy, a w razie problemów można zwrócić się o pomoc do Sądu Pracy. ”Etatowość” zakłada dużą zależność pracownika od pracodawcy – obie strony łączy stosunek podporządkowania a zatrudniony musi spełniać obowiązki w określonym miejscu i czasie. Niewątpliwym plusem umowy tego typu jest możliwość wzięcia płatnego urlopu – umowy cywilnoprawne w większości czegoś takiego nie przewidują.

Stwórz dzieło, wykonaj czynność

Życie zawodowe (zwłaszcza jeżeli w grę wchodzi praca dorywcza) rozpoczyna się teraz zwykle na podstawie umów cywilnoprawnych. Umowa o dzieło to tzw. umowa rezultatu w której obie strony umawiają się na osiągniecie konkretnego efektu. To wykonawca dzieła odpowiada za jego wykonanie. Na podstawie umowy o dzieło można wykonać np. projekt strony internetowej albo napisać artykuł. Umowa zlecenie zaś to umowa o wykonanie określonych czynności.

Uwaga! W świetle prawa zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za bezpośredni efekt wykonanego zlecenia. W praktyce oznacza to, że odpowiedzialność zleceniobiorcy działającego na podstawie umowy zlecenia jest mniejsza niż w przypadku umowy o dzieło.

O czym powinni pamiętać absolwenci? W ich przypadku istotny jest fakt, że umowa zlecenie w przeciwieństwie od umowy o dzieło przewiduje opłacenie składek ZUS. Zatem – jeżeli pracodawca zatrudnia na umowę zlecenie osobę, która nie posiada statusu studenta, to musi opłacić składki społeczne oraz zdrowotne. Ubezpieczenie chorobowe jest już dobrowolne.

Freelancer też może

Pracujący uczniowie czy studenci podpisują zwykle umowy cywilnoprawne – ma to swoje plusy i minusy. Zatrudnienie tego rodzaju jest bardziej elastyczne. To broń obosieczna, bo współpracę mogą praktycznie w każdej chwili zakończyć obie strony. Dlatego też warto zabiegać o wpisanie do umowy jakiegoś okresu wypowiedzenia np. 2 tygodni. Umowy cywilnoprawne mają ten atut, że nie regulują czasu pracy i nie przewidują one zależności pracownika od pracodawcy – nie ma tu stosunku podporządkowania.

– Umowy cywilnoprawne są też chętnie zawierane przez freelancerów, którzy aktywnie działają w sektorze nowoczesnych technologii – mówi Weronika Florkowska z PrimeSoft Polska firmy oferującej profesjonalne systemy obiegu informacji – Specjaliści z branży są na tyle cenni, że nie mają problemów z otrzymaniem umowy o pracę, jednak część z nich woli realizować się właśnie poprzez podejmowanie różnorodnych zleceń niejednokrotnie realizowanych w kilku miastach czy nawet krajach – dodaje Florkowska. 

Źródło: PrimeSoft Polska