Kobietom, które zawarły z pracodawcą umowę o pracę, przysługuje urlop macierzyński - i jest to uprawnienie bezwzględnie obowiązujące, którego nie można się zrzec. Prawo dopuszcza jednak w szczególnych przypadkach możliwość skrócenia lub przerwania urlopu przysługującego młodej matce.
Reklama

Co do zasady urlop macierzyński powinien być wykorzystany w całości i w sposób nieprzerwany. Jednak z podstawowego wymiaru urlopu macierzyńskiego - który przy urodzeniu jednego dziecka wynosi 20 tygodni - matka obowiązkowo musi wykorzystać 14 tygodni - i po upływie tego czasu może wrócić do pracy pod warunkiem, że pozostałą część urlopu (czyli 6 tygodni) wykorzysta ojciec. Pracownica może także wykorzystać sześć tygodni urlopu macierzyńskiego przed przewidywanym terminem porodu, a resztę urlopu (14 tygodni) - po porodzie.

Pobyt w szpitalu

Pracownica może przerwać urlop macierzyński, jeżeli ona sama albo jej dziecko, ze względu na stan zdrowia, wymagają opieki szpitalnej. Przerwanie urlopu jest jednak dozwolone dopiero po 8 tygodniach od porodu - ten okres pracownica musi więc wykorzystać w całości. Jeśli po upływie 8 tygodni hospitalizacji wymaga dziecko, ubezpieczona może przerwać urlop, a pozostałą jego część wykorzystać w terminie późniejszym - po wypisaniu dziecka ze szpitala.

Jeśli natomiast to pracownica przebywa w szpitalu ze względu na swój stan zdrowia i nie może sprawować osobistej opieki nad dzieckiem, wówczas po 8 tygodniach od porodu może ją zastąpić ojciec - wtedy to on ma prawo do części urlopu macierzyńskiego, który przypada na okres pobytu pracownicy w szpitalu. Kiedy matka wróci do zdrowia, może kontynuować urlop.

W każdym przypadku łączny wymiar urlopu macierzyńskiego, wykorzystanego zarówno przez ubezpieczoną matkę dziecka, jak i ubezpieczonego ojca dziecka, nie może przekroczyć wymiaru określonego przepisami Kodeksu pracy (a więc wspomnianych wcześniej 20 tygodni).

Wszystkie te zasady odnoszą się także do sytuacji, w której ubezpieczona przyjęła dziecko na wychowanie.

Zerwanie umowy

Ponadto, o ile pracodawca nie ma prawa zwolnić pracownicy w ciąży, to ona sama nie jest w żaden sposób ograniczona w zakresie rozwiązania swojej umowy o pracę. W takim przypadku pracownica nie musi tak naprawdę przerywać urlopu macierzyńskiego - ulegnie on bowiem zakończeniu wraz z upływem odpowiedniego okresu wypowiedzenia. Pracownica będzie natomiast nadal mogła pobierać zasiłek macierzyński, aż do końca przysługującego jej okresu.