Wszystkie projekty zakładają wprowadzenie dodatkowego 6- tygodniowego urlopu macierzyńskiego oraz 26- tygodniowego urlopu rodzicielskiego. Różnią się wysokością miesięcznego zasiłku macierzyńskiego oraz sposobem ochrony miejsc pracy dla matek powracających do pracy.

Roczny urlop rodzicielski, dzielony między mamę i tatę, dostępny także dla pracowników nie pracujących na etatach. To główne założenia rządowego projektu nowelizacji Kodeksu pracy. W Sejmie przedstawiał go minister pracy i polityki socjalnej, Władysław Kosiniak-Kamysz.

Powiedział on, że z urlopu będzie mogło skorzystać oboje rodziców. Jeśli urodzi się więcej niż jedno dziecko, to urlop może wynieść nawet 71 tygodni. Urlop będzie można wykorzystać w częściach nie krótszych niż tydzień, będzie go też można łączyć z pracą na część etatu. Z nowych rozwiązań będą mogli skorzystać wszyscy rodzice dzieci urodzonych od początku roku. Dotyczy to także osób samozatrudnionych i funkcjonariuszy służb mundurowych. Zdaniem ministra, proponowane zmiany są rewolucyjne i zbliżają Polskę do krajów o najlepszej polityce prorodzinnej. Kosiniak-Kamysz dodał, że nowelizacja jest tylko częścią rządowych działań na rzecz rodziny. Zaapelował przy tym do posłów o utworzenia jak najszerszej koalicji, popierającej projekt.

Izabela Mrzygłocka z Platformy Obywatelskiej podkreśliła, że rządowy projekt nowelizacji kodeksu pracy uwzględnia interesy i rodziców, i pracodawców. Nowe rozwiązania pozwolą rodzicom korzystać z urlopu w sposób bardziej elastyczny. Wydłużony urlop będzie też przysługiwał rodzicom dzieci adoptowanych i rodzicom zastępczym. Posłanka powiedziała, że Platforma jest za skierowaniem wszystkich zgłoszonych projektów do prac w komisjach.

Dłuższe urlopu nie zastąpią kompleksowej polityki prorodzinnej

Przedstawiając PiS-owski projekt ustawy posłanka Beata Szydło powiedziała, że z wydłużonych urlopów będą mogły skorzystać i matki i ojcowie. Wydłużenie urlopów nie zastąpi jednak kompleksowej polityki prorodzinnej.

Stanisław Szwed z Prawa i Sprawiedliwości przypomniał, że rząd początkowo nie chciał rozszerzyć wydłużonych urlopów na matki dzieci, urodzonych przed 17 marca. Dopiero protest "matek pierwszego kwartału" skłonił rząd do zmiany stanowiska. Poseł zwrócił uwagę, że w myśl obowiązujących przepisów matka dziecka urodzonego w styczniu, która chciałaby skorzystać z wydłużonego urlopu, musiałaby złożyć wniosek już teraz, a obowiązujące przepisy na to nie pozwalają. Szwed zarzucił rządowi, że marnuje pieniądze, które można by przeznaczyć na politykę prorodzinną. Podkreślił, że wydłużenie urlopów rodzicielskich to tylko jeden z elementów polityki prorodzinnej, których brakuje. Poseł powiedział, że PiS też chce skierować wszystkie projekty do komisji.

Andrzej Romanek, który przedstawił projekt Solidarnej Polski, podkreślił, że zwiększenie liczby dzieci ma kluczowe znaczenie dla dalszego rozwoju kraju. Może się do tego przyczynić wydłużenie urlopów rodzicielskich. Projekt przewiduje między innymi ochronę przed zwolnieniem pracownika, który wraca z urlopu rodzicielskiego.

Poseł Ryszard Zbrzyzny, który przedstawił projekt SLD, powiedział, że umożliwia on wykorzystanie urlopu rodzicielskiego do trzeciego roku życia dziecka. Także w myśl tego projektu, z 26 tygodni urlopu będą mogli korzystać również ojcowie.

Decydując się na takie zmiany coraz bardzie się zadłużamy

Patrząc na sytuację ubezpieczeń w Polsce, na takie zmiany nas nie stać twierdzi ekonomista, dr Dariusz Woźniak, z Wyższej Szkoły Biznesu w Nowym Sączu. Jak mówi całość systemu ubezpieczeń społecznych jest niewydolna na kilkadziesiąt miliardów rocznie. Decydując się na takie zmiany coraz bardziej się zadłużamy. Ekspert dodaje, że po tak długim urlopie zdecydowanie trudniej wrócić do pracy zawodowej. Jak tłumaczy w tym czasie nie będziemy na bieżąco ze sprawami firmy. I dodatkowo zwiększa się ryzyko, że nie będziemy mieli do czego wrócić.

Projektami zajmie się teraz nadzwyczajna komisja ds. zamian w kodyfikacjach. Drugie i trzecie czytanie, czyli uchwalenie ustawy przewidziano na 29 maja. Nowe prawo musi wej