W ciągu ostatnich siedmiu miesięcy z rynku zniknęło ponad 8,8 tys. sklepów. Nadal jest ich jednak 315 tys. Branża handlowa jest jednym z największych pracodawców w Polsce. Pod koniec czerwca w przedsiębiorstwach handlu detalicznego zatrudniających powyżej 9 osób pracowało 584 tys. osób, czyli o 0,6 proc. więcej niż przed rokiem. Niewiele mniej, bo 440 tys. pracowało w hurcie, czyli w różnego rodzaju magazynach i składach.
Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że na koniec czerwca zatrudnienie w sektorze było o 1,3 proc. wyższe niż w tym samym okresie 2011 roku.
Teraz jednak ten trend może się zmienić. Osłabienia gospodarcze, a także rosnąca skłonność Polaków do oszczędzania sprawiają, że pogarszają się wyniki przedsiębiorstw handlowych. Walki nie wytrzymują zwłaszcza niewielkie, osiedlowe sklepy niezrzeszone w sieci. Wiele z nich pada lub tnie zatrudnienie. Poza tym, jak zauważa Tomasz Starzyk z wywiadowni gospodarczej Soliditet Polska, należącej do grupy Bisnode, młode pokolenie, widząc ciężką pracę rodziców, rezygnuje z prowadzenia rodzinnych sklepów rodziców i szuka zatrudnienia w innych sektorach gospodarki.