Moja przyjaciółka, pracująca w dziele HR dla ogromnej korporacji o światowym zasięgu, obrotach 6,5 miliarda złotych rocznie, opublikowała ogłoszenie o pracę na stanowisko umysłowe na popularnym portalu internetowym. W ciągu trzech dni otrzymała przeszło 450 podań.

Czy ktokolwiek jest w stanie z aptekarską dokładnością przejrzeć 450 podań i wybrać kluczowych kandydatów, z najlepszymi kwalifikacjami i pasującą osobowością? To prawie niemożliwe, szczególnie, że nawet wielkie firmy mają bardzo ubogą kadrę HR. W zakładzie firmy zatrudniającym prawie 300 pracowników, w którym pracowała moja przyjaciółka, HR reprezentowała tylko ona i jej asystentka.

Zakładając, że średnio na rozmowę kwalifikacyjną zaprasza się 30 do 60 najlepiej pasujących osób, szanse otrzymania zaproszenia są stosunkowo małe. Po pierwsze, będziesz potrzebował szczęścia, aby znaleźć się w sześćdziesiątce. Po drugie, będziesz potrzebował aplikacji, która naprawdę wyróżnia się z całej góry papierów lub e-maili. Możesz uznać, że jesteś osobą, której szczęście sprzyja, a z pewnością takie podejście będzie ci na rękę.

Szczęśliwie, istnieją też sposoby, które pomogą ci się wyróżnić i zwrócić uwagę osób odpowiedzialnych za rekrutację …

Życiorys i list motywacyjny musi zwracać uwagę - szybko

W dzisiejszym konkurencyjnym rynku pracy, twoja komunikacja z działem HR poprzez CV i list motywacyjny, powinna szybko zwracać uwagę oraz być przekonująca. Wyłącznie wpływowe argumenty o zatrudnienie ciebie spowodują podjęcie takiej decyzji przed odpowiednie osoby z firmy.

W przeciwnym razie, nie tylko zostaniesz odrzucony, ale prawdopodobnie w ogóle nie zauważony. Ponieważ sama pracuję w dziale HR, historyjka mojej przyjaciółki mnie zaintrygowała. Byłam ciekawa, jak przebrnęła przez taki huragan aplikacji. Odpowiedź była naprawdę interesująca…

… okazało się, że nie ma na nią mocnych. Przyjaciółka podeszła do sprawy strategicznie. Wiedziała, że na selekcję aplikacji może poświęcić tylko jeden dzień. Obliczyła, że osiem godzin to 480 minut. Odejmując czas na przerwy i śniadanie, pozostaje jej jakieś 450 minut. 450 minut podzielić przez (w zaokrągleniu) 450 podań — to jedna minuta na jedną aplikację!

Każda osoba, która nadesłała swoje papiery w odpowiedzi na ogłoszenie, dostała 60 sekund ze strony osoby decydującej o tym, kogo umieścić w czołowej sześćdziesiątce …która to sześćdziesiątka ma największe szanse na otrzymanie zaproszenia na rozmowę …i wreszcie dostania upragnionej pracy.

Takie są fakty! Jeśli ubiegasz się o umysłową pracę, prawdopodobnie w sześćdziesięciu sekundach pada decyzja, czy ją dostaniesz czy nie.
Stąd twój życiorys i list motywacyjny muszą się naprawdę wyróżniać ze stosu innych. Muszą zwracać na siebie uwagę. A pamiętaj, że przykuwamy uwagę do czegoś, co nas zainteresuje. Jeśli dział HR ma rozważyć zaproszenie cię na decydującą rozmowę, musi się wpierw tobą zainteresować poprzez CV i list.
Możesz pomyśleć …

"60 sekund? To niesprawiedliwe!"

Cóż, możliwe! Ale pomyśl, ile czasu trwają reklamy produktów czy usług, których celem jest zdobycie twojej uwagi i zainteresowania. Na przykład, ostatnimi czasy w telewizji regularnie pojawiają się reklamy premier kinowych. Zauważyłeś, jak długo trwają? Zwykle nie przekraczają 30 sekund. W tym czasie zwracają uwagę odpowiednich kino maniaków …i przekonują ich do pójścia na seans, aby obejrzeć film.

Hmm — 30 sekund, aby sprzedać półtorej godzinny film. W jaki sposób autorzy reklam filmowych tego dokonują? Czy pokazują ci najnudniejszą scenę w nowym filmie? Albo szczegółową historię, w jaki sposób ten film powstał? Gdzie pojawiła się inspiracja do jego nakręcenia? NIE! Wprost przeciwnie — przedstawiają ci najbardziej ekscytujące, porywające i budujące napięcie sceny, które pobudzają twoją ciekawość …i przekonują do zakupu biletu, abyś mógł tę ciekawość zaspokoić — i dowiedzieć się więcej.