Znudzeni ludzie są kreatywniejsi. Chcemy pracować nie tylko, by zarabiać, lecz także po to, by się rozwijać

autor: Sebastian Stodolak09.10.2020, 06:00; Aktualizacja: 09.10.2020, 07:24
Wszystko to jest sprawą indywidualnych preferencji, ale jedno w badaniach nad relacją pracy i szczęścia jest jasne: chcemy pracować nie tylko po to, by zarabiać, lecz także po to, by się rozwijać i mieć wpływ na otoczenie.

Wszystko to jest sprawą indywidualnych preferencji, ale jedno w badaniach nad relacją pracy i szczęścia jest jasne: chcemy pracować nie tylko po to, by zarabiać, lecz także po to, by się rozwijać i mieć wpływ na otoczenie.źródło: ShutterStock

Pandemia przyspiesza gospodarcze trendy, które mogą uczynić nas szczęśliwszymi. Pod warunkiem, że przetrwamy erę wielkiej nudy.

Z ebrane z końcem maja 2020 r. przez Uniwersytet Chicagowski dane na temat samopoczucia Amerykanów świadczą o tym, że jest ono obecnie na najniższym poziomie od 1972 r., czyli od początku badania General Social Survey (Ogólne Badanie Społeczne). Jeszcze do 2018 r. aż 31 proc. Amerykanów uważało się za bardzo szczęśliwych. Teraz to tylko 14 proc. Do 2018 r. tylko 13 proc. Amerykanów uważało się za nieszczęśliwych – dzisiaj to aż 23 proc. Do tego 2,5-krotnie wzrosła w tym okresie liczba osób odczuwających osamotnienie (z 9 do 23 proc.) Jak wyjaśnić tę narodową zniżkę humoru w USA?

Odpowiedź wydaje się oczywista: pandemia. Ludzie ciężko znieśli po pierwsze lockdown, a po drugie jego efekt w postaci utraty pracy lub obniżki pensji. Ponieważ te zjawiska dotyczą w jakimś stopniu właściwie całego globu, można przypuszczać, że i w innych państwach – w tym w Polsce – nastroje społeczeństw się pogorszyły. Niektórzy eksperci, choćby Daniel Susskind, ekonomista z Oksfordu, zwracają uwagę, że pandemia przyśpieszyła trend, który jeszcze pogłębi ten proces, tj. postępy w dziedzinie automatyzacji. W jej wyniku pandemiczne bezrobocie może nabrać trwałego charakteru.

JPII odrzuciłby UBI?

Tutaj mógłby nastąpić wywód o tym, jak społeczeństwo przyszłości będzie czerpać środki do życia z gwarantowanego dochodu podstawowego (Universal Basic Income, UBI), oddając się takim twórczym zajęciom jak malowanie obrazów czy nauka gry na pianinie albo realizując się społecznie w pomocy ludziom niepełnosprawnym i chorym. Jak to zachowanie równowagi pomiędzy pracą a życiem rodzinnym – dzisiaj wciąż dla wielu wielkie wyzwanie – będzie dziecinnie proste, gdyż praca stanie się tylko opcją, a nie koniecznością. Zresztą pozostawanie bez niej nie będzie się kojarzyć z bezużytecznością i przestanie psuć nam nastrój.

Ta wizja jest jednak po prostu niespójna z naturą człowieka. Szczęście to coś więcej niż bezstresowa samorealizacja w warunkach słodkiego lenistwa. A więc co?


Pozostało 86% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Polecane

Reklama

Komentarze (6)

  • rand(2020-10-09 15:17) Zgłoś naruszenie 80

    W polsce umiejętność zarządzania zatrzymała się na okresie pańszczyzny. Oto jakiś partyjny wybranek zostaje kapo i nagle doznaje olśnienia, że oto może pastwić się nad poddanymi pracownikami. Nikt kapo nie ocenia po celach, tylko po statystyce. Więc urząd ma zrobić tysiąc kontroli. Nie musi zablokować spalania śmieci, najważniejsze żeby było tysiąc kontroli na tysiąclecie. Wojsko nie musi wykształcić zabójczo skutecznych strzelców, tylko musi wystrzelić sto tysięcy naboi, choćby do kubła na śmieci, etc...etc... Wszędzie patostatystyka. Obciążanie ludzi zbędą pracą, żeby nie mieli czasu na robienie rzeczy pożytecznych i na chwilę zastanowienia jak robić to lepiej.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • dzwon ze spiżu(2020-10-09 12:03) Zgłoś naruszenie 03

    Gi erek zrobił z górników , chło pu rogi urosły od czasu obowiązkowych dostaw do dzisiaj. Ja następne pół roku polskich produktów żywnościowych nie kupię. Resztę tzw. społecze ństwa rozpuściła po stko muna pi sio rska.Aby temu zapobiec należy natychmiast podnieść wiek emerytalny, skończyć z rozdawnictwem (ewentualnie wyciągnąć wojskowe garkuchnie i wystawić na ulicach z grochówką). Chło pu dopłaty od produkcji ,a nie za to ,że jest. A górnicy natychmiast do przekwalifikowania.Gdy pod koniec 80-tychlat padało budownictwo żaden górnik palcem nie kiwnął w obronie budowlańców , więc teraz vice versa.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • JAcóś(2020-10-09 08:59) Zgłoś naruszenie 50

    Współczesna inżynieria społeczna zmierza w kierunku budowania społeczeństwa sieciowego... Nic nie dzieje się tak zupełnie z przypadku. Czasem przypadkowi można pomóc. A już grzechem jest "zmarnować taki dobry kryzys"...

    Odpowiedz
  • Kuba(2020-10-09 08:54) Zgłoś naruszenie 45

    Pierś korka na potrzeby Tuska mające udowodnić że mamy pracować do śmierci i jeden dzień dłużej gdtly ten życiowy nierób siedzi gdzieś teraz w Szwajcarii i POpija za Nasze pieniądze drinki.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane