Moll: Świat pracy nie jest przyczółkiem lewicy [WYWIAD]

autor: Mira Suchodolska21.07.2020, 06:00; Aktualizacja: 21.07.2020, 09:22
Dr Łukasz Moll, socjolog z Zakładu Socjologii Miasta i Wsi

fot. materiały prasowe

Dr Łukasz Moll, socjolog z Zakładu Socjologii Miasta i Wsi fot. materiały prasoweźródło: DGP

Dziś w Polsce nikt poza PiS nie proponuje kontrmodelu dla liberalizmu, który znalazł się w kryzysie – mówi DGP dr Łukasz Moll

Po wyborach teza, że Polska pękła, robi karierę. Jednak chyba ta rozpadlina nie przebiega w prosty sposób – pomiędzy światowym zachodem a ciemnym wschodem, jak twierdzą niektórzy?

Z pobieżnego przeglądu mapy wyborczej tak by się właśnie mogło wydawać, że wschód kraju należy do PiS-u, a zachód do Platformy. Jednak jeśli spojrzeć głębiej, na powiaty i gminy, to ten podział nie jest już tak wyraźny. Te narracje mówiące o tym, że przebiega on na granicy zaborów czy jest schedą po PRL-u, uważam za błędne. To publicystyczne klisze, które nie oddają istoty rzeczy. Mniejszych pęknięć jest wiele i żadne nie wyjaśni nam wszystkiego. Ale w moim przekonaniu najistotniejsze jest to, które widać na powyborczych mapach, gdy wniknie się wewnątrz województw. Zachodzi tu napięcie między dużymi miastami a Polską prowincjonalną. Gdy na ten obrazek nałożymy jeszcze rozkład poparcia dla kandydatów ze względu na zawód czy wykształcenie, to skonkludowałbym, że mamy tu do czynienia z sytuacją polityczną typową dla państw peryferyjnego kapitalizmu.

Jaka to sytuacja?

Poczynając od 1989 r., od transformacji, coraz mocniej rywalizują ze sobą dwa poważne projekty polskiej państwowości. I właśnie ta rywalizacja coraz silniej polaryzuje społeczeństwo. Jest ona typowa dla państw peryferyjnych, które szukają modelu swojej państwowej formy, modelu wspólnoty. Podobnie rzeczy się miały w niektórych krajach Ameryki Łacińskiej czy Europy Środkowowschodniej. Mówiąc o państwach peryferyjnych, mam na myśli takie, które nie odgrywają pierwszoplanowej roli w geografii globalnego kapitalizmu. Zazwyczaj ich rola sprowadza się do bycia podwykonawcą, dostarczycielem surowców czy taniej siły roboczej, często migrującej. I kraje te, z istoty swej rzeczy, silniej przeżywają bóle porodowe w procesie poszukiwania swojej formy.


Pozostało 80% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane