Epidemia związana z COVID-19 w dużym stopniu przekłada się na relację pracodawca – pracownik. Obowiązujące dotychczas przepisy (kodeks pracy i przepisy wykonawcze) – regulujące ich wzajemne prawa i obowiązki, w tym z zakresu bhp – okazały się być jednak rozwiązaniami niewystarczającymi, aby minimalizować ryzyko rozprzestrzeniania się koronawirusa w procesie pracy. Niezbędne stało się wprowadzanie przepisów, które podwyższyłyby poziom bezpieczeństwa. Najnowszym aktem prawnym w tym zakresie jest rozporządzenie Rady Ministrów z 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U. poz. 792, dalej rozporządzenie w sprawie ograniczeń).

Przewiduje ono, że zakłady pracy niezależnie od podstawy zatrudnienia obowiązane są – do odwołania – zapewnić podwładnym:

  • rękawiczki jednorazowe lub środki do dezynfekcji rąk, oraz
  • odległość między stanowiskami pracy wynoszącą co najmniej 1,5 m, chyba że jest to niemożliwe ze względu na charakter działalności wykonywanej w danym zakładzie pracy, a zakład ten zapewnia środki ochrony osobistej związane ze zwalczaniem epidemii COVID-19.

Powyższy przepis (powtarzany też we wcześniejszych rozporządzeniach w niezmienionym kształcie) może nasuwać wątpliwości w zakresie jego prawidłowego stosowania. Wynika to stąd, że rozporządzenie w sprawie ograniczeń nie definiuje stanowiska pracy na potrzeby stosowania właściwych odległości między tymi stanowiskami. Z uwagi na brak takiej szczególnej regulacji należy odwołać się do definicji stanowiska pracy z rozporządzenia ministra pracy i polityki socjalnej z 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy (t.j. Dz.U. z 2003 r. nr 169, poz. 1650; ost.zm. Dz.U. z 2011 r. nr 173, poz. 1034). Odróżnia ono „miejsce pracy” od „stanowiska pracy”. I tak miejscem pracy jest „miejsce wyznaczone przez pracodawcę, do którego pracownik ma dostęp w związku z wykonywaniem pracy”, z kolei stanowiskiem pracy jest „przestrzeń pracy, wraz z wyposażeniem w środki i przedmioty pracy, w której pracownik lub zespół pracowników wykonuje pracę”.

Z przywołanej definicji „stanowiska pracy” wynika, że w ramach przestrzeni pracy w obrębie owego stanowiska praca może być wykonywana przez jednego pracownika lub przez zespół. I choć rozporządzenie w sprawie ogólnych przepisów bhp nie wyjaśnia, czym jest zespół, to należy jednak przyjąć, że chodzi o przynajmniej dwie osoby wykonujące pracę w obrębie jednego stanowiska (bez względu na to, czy osoby te pracują razem w celu osiągnięcia wspólnego celu, czy każda z nich wykonuje swoje obowiązki w sposób niezależny).

Jak zatem pogodzić to, że przepisem, który stanowi, że obowiązkiem zakładu pracy jest zapewnienie co najmniej 1,5-metrowej odległości między stanowiskami pracy z możliwością wykonywania zadań w obrębie jednego stanowiska przez kilku pracowników? Należy tu opowiedzieć się za szeroką interpretacją obowiązku w zakresie minimalnej odległości – niezależnie od tego, że przepis odwołuje się do stanowiska pracy, a nie do pracowników. Właściwym postępowaniem, które będzie w pełni realizowało cel przepisu, będzie zapewnienie minimalnej odległości 1,5 m nie tylko pomiędzy formalnie wydzielonymi stanowiskami pracy, lecz również pomiędzy pracownikami wykonującymi pracę w obrębie jednego stanowiska. W przeciwnym razie trudno mówić o racjonalnym wypełnieniu obowiązku związanego z przeciwdziałaniem COVID-19 na terenach zakładów pracy. [przykład]

przykład

Znaczenie ma charakter pracy

Pracodawca w jednym pomieszczeniu zorganizował cztery stanowiska pracy. Odległość pomiędzy mini wynosi 3 m, natomiast w obrębie każdego stanowiska pracę świadczą dwaj pracownicy oddaleni od siebie o 1 m. W takiej sytuacji pracodawca mógłby uznać, że formalne wymogi zawarte w rozporządzeniu w sprawie ograniczeń są zachowane. Problemem jest jednak odległość między poszczególnymi pracownikami w obrębie jednego stanowiska pracy. W celu zapewnienia pełnej realizacji przepisów należy przyjąć, że należy rozmieścić pracowników w ramach każdego ze stanowisk pracy tak, aby odległość między nimi wynosiła przynajmniej półtora metra, a dopiero jeżeli nie będzie to możliwe ze względu na charakter wykonywanej pracy, konieczne będzie zapewnienie im środków ochrony osobistej związanych ze zwalczaniem epidemii COVID-19. 

Pozostaje pytanie, czy i kto może weryfikować w praktyce respektowanie obowiązku zachowania właściwej odległości między stanowiskami a pracownikami – czy leży to w gestii Państwowej Inspekcji Sanitarnej czy Państwowej Inspekcji Pracy? Źródłem rozporządzenia w sprawie ograniczeń jest ustawa z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1239; ost.zm. Dz.U. z 2020 r. poz. 567) – co może sugerować, że właściwym organem będzie inspekcja sanitarna. Potwierdzeniem tego są przepisy o nakładaniu kar pieniężnych w związku z nieprzestrzeganiem nakazów, zakazów lub ograniczeń zawarte w specustawie. Wynika z nich, że kary w drodze decyzji administracyjnej wymierza państwowy powiatowy inspektor sanitarny i państwowy graniczny inspektor sanitarny. Natomiast PIP, jak się przynajmniej wydaje, powinna w okresie epidemii COVID-19 prowadzić czynności kontrolno-nadzorcze. Zarówno pod kątem dotychczasowych regulacji prawa pracy, bhp oraz legalności zatrudnienia, jak i tych nowych przepisów wprowadzanych w ramach tarcz antykryzysowych, które regulują bezpośrednio relacje pracodawca – pracownik, a nie są przepisami o charakterze sanitarnym.