Firmy będą mogły zlecać dyżurowanie i odpoczynek w miejscu pracy. Ale tylko te zapewniające funkcjonowanie infrastruktury krytycznej lub realizujące kluczowe potrzeby społeczeństwa.
Już teraz niektóre przedsiębiorstwa (np. z branży energetycznej lub stacje paliw) mogą zmieniać rozkłady pracy zatrudnionych lub wydłużać nadgodziny, po to aby zapewnić ciągłość funkcjonowania kluczowych usług. Tarcza 2.0, która wczoraj trafiła do Sejmu, ma nie tylko rozszerzyć to uprawnienie na inne podmioty (m.in. banki, producentów rolnych, sektor zaopatrzenia w żywność, w tym handel spożywczy), ale też przyznać takim pracodawcom dodatkowe uprawnienia, w tym możliwość zlecania dyżurów po godzinach i odpoczynku w miejscu pracy (co w praktyce oznacza, że niektórzy zatrudnieni mogą spędzać całe doby w firmie). Przepisy te nie są jednoznacznie sformułowane, ale wiele wskazuje, że omawiane rozwiązania będą mogły stosować te podmioty, które są formalnie częścią infrastruktury krytycznej na podstawie przepisów o zarządzaniu kryzysowym, oraz m.in. producenci rolni, banki, stacje paliw.
– Rozumiemy potrzebę wprowadzania wyjątkowych rozwiązań w obecnych, trudnych okolicznościach. Niepokoi nas jednak to, że metody przewidziane w stanie wyjątkowym wdraża się tylnymi drzwiami, bez jego formalnego ogłoszenia. To niebezpieczny precedens – podkreśla Andrzej Radzikowski, przewodniczący OPZZ.