W wielu urzędach wciąż nie ma doradców. Z kolei tam, gdzie zostało utworzonych nawet kilka stanowisk, nie ma wielu chętnych, którzy zgłaszaliby się po porady.
Do dyrektorów generalnych rządowych urzędów w ubiegłym tygodniu trafiły zalecenia szefa służby cywilnej w sprawie standardów pracy doradcy ds. etyki. Dokument ten ma zachęcić szefów, aby powoływali wybranych urzędników na takie funkcje. Taka osoba musi cieszyć się zaufaniem pozostałych pracowników, będzie można się też do niej zwracać anonimowo. Dyrektorzy mają też opracować wytyczne, w których określone zostaną zasady jej powoływania. Szef służby cywilnej sugeruje, by wybór następował na pięcioletnią kadencję w wyborach bezpośrednich, powszechnych i tajnych. O tym, czy wszystkie zalecenia zostaną wdrożone przez urzędy, zdecydują indywidualnie ich szefowie w porozumieniu z dyrektorami generalnymi.
Pracownicze dylematy
– U mnie w urzędzie o to stanowisko ubiegało się ponad 30 kandydatów. Ostatecznie wyłoniono dwóch. Moja koleżanka zajmuje się szkoleniami z etyki, a do mnie urzędnicy zwracają się z różnego rodzaju wątpliwościami i zapytaniami – mówi Robert Barabasz, doradca ds. etyki w Łódzkim Urzędzie Wojewódzkim.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.