statystyki

Kontrola trzeźwości przez pracodawcę. Dyskusji ciąg dalszy [ANALIZA]

autor: Prof. Dr Hab. Arkadiusz Sobczyk07.11.2019, 08:35; Aktualizacja: 07.11.2019, 08:36
W kwestii dopuszczalności kontroli trzeźwości przez pracodawcę miałem już okazję wypowiadać się na łamach Dziennika Gazety Prawnej w artykule „Alkohol, praca i specjaliści od RODO” (DGP nr 111/2019 r.). Warto jednak do sprawy wrócić, i to z kilku powodów.

W kwestii dopuszczalności kontroli trzeźwości przez pracodawcę miałem już okazję wypowiadać się na łamach Dziennika Gazety Prawnej w artykule „Alkohol, praca i specjaliści od RODO” (DGP nr 111/2019 r.). Warto jednak do sprawy wrócić, i to z kilku powodów.źródło: ShutterStock

W kwestii dopuszczalności kontroli trzeźwości przez pracodawcę miałem już okazję wypowiadać się na łamach Dziennika Gazety Prawnej w artykule „Alkohol, praca i specjaliści od RODO” (DGP nr 111/2019 r.). Warto jednak do sprawy wrócić, i to z kilku powodów.

Po pierwsze, kilka tygodni temu Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS) wydało stanowisko w kwestii dopuszczalności kontroli trzeźwości, które pokrywa się z tym wyrażonym przez Urząd Ochrony Danych Osobowych (UODO uznał, że badanie stanu trzeźwości pracownika może przeprowadzić policja, ale nie pracodawca – przyp. red.). Trzeba przyznać, że choć wypowiedź ministerstwa jest dość ostrożna, szkoda że resort podjął taką decyzję, bo jest ona ryzykowna dla jego autorytetu. Zwłaszcza że zakres użytych argumentów nie jest imponujący.

Po drugie, do szerszej publiczności dotarła informacja o wyroku Sądu Najwyższego z 22 listopada 2018 r. (sygn. akt II PK 199/17), z którego wynika, że poddanie się badaniu trzeźwości jest podstawowym obowiązkiem pracownika, przynajmniej w tych przypadkach, w których wykonywany przez niego zawód wiąże się z generowaniem przez niego zagrożeń dla życia i zdrowia. W efekcie uznano, że odmowa poddania się badaniu uzasadnia rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia.

Wyrok ten stoi w istotnej kolizji z wydanym dwa tygodnie później i szeroko komentowanym orzeczeniem Sądu Najwyższego z 4 grudnia 2018 r. (sygn. akt I PK 194/17), którego lektura może pozostawić wrażenie, że kontrole pracodawcy są z założenia niedopuszczalne. Używam przy tym słowa „wrażenie”, bo lektura poszczególnych fragmentów uzasadnienia tego wyroku może prowadzić do rozbieżnych wniosków.


Pozostało jeszcze 83% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • RR(2019-11-07 09:20) Zgłoś naruszenie 00

    Dla mnie to granda, że pracodawca, który odpowiada za bezpieczeństwo, nie może sprawdzić trzeźwości pracownika. Wołanie policji do każdego podejrzenia stanu nietrzeźwości jest nierealne. Należy pamiętać, że za badanie płaci pracodawca. Jaki skutek? Wielu pracowników pracuje w stanie nietrzeźwym, a potem mamy wypadki przy pracy i tragedie gotowe.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane