statystyki

Woś: Automatyzacja jako śmiertelna choroba

autor: Rafał Woś31.10.2019, 13:13; Aktualizacja: 31.10.2019, 13:22
Rafał Woś

Rafał Wośźródło: DGP
autor zdjęcia: Wojtek Gorski

Czy ludzkości grozi technologiczne bezrobocie? Nie, nie grozi. Czy w takim razie robotyzacja nie jest dla świata pracy żadnym problemem? Oczywiście, że jest. I to poważnym.

Te dwa zdania wydają się stać ze sobą w oczywistej sprzeczności. Przyzwyczailiśmy się bowiem uważać, że postępująca automatyzacja gospodarki doprowadzi do sytuacji, w której zabraknie pracy dla ludzi. Jako pierwszy problem ten postawił John Maynard Keynes w swoim słynnym eseju „Ekonomiczne perspektywy dla naszych wnuków” z 1930 r. W ciągu ostatniej dekady wizja milionów pozbawionych przez roboty oraz sztuczną inteligencję szans na jakiekolwiek sensowne zajęcie powróciła z wielką siłą. Zainspirowała ona wielu autorów (często wywodzących się z okolic Doliny Krzemowej) do szukania antidotum. Na przykład w postaci bezwarunkowego dochodu podstawowego. W tym scenariuszu roboty będą robić, a ludziom rzuci się coś na uspokojenie nastrojów. Żeby się nie buntowali.


Pozostało jeszcze 76% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane