RODO, zmiany w kodeksie pracy i kontrowersyjne badania alkomatem – ilu ekspertów, tyle poglądów

autor: Patrycja Otto25.04.2019, 08:35; Aktualizacja: 25.04.2019, 09:12
Poglądy prawników okazują się bardzo rozbieżne. Część uważa bowiem, że RODO nie znajdzie zastosowania, jeśli pracodawca nie utrwali wyników badania alkomatem.

Poglądy prawników okazują się bardzo rozbieżne. Część uważa bowiem, że RODO nie znajdzie zastosowania, jeśli pracodawca nie utrwali wyników badania alkomatem.źródło: ShutterStock

Czy pracodawcy mogą prowadzić losowe kontrole trzeźwości pracowników i czy będą mogli to robić po 4 maja, kiedy to zmieni się kodeks pracy na mocy ustawy z 21 lutego 2019 r. o zmianie niektórych ustaw w związku z zapewnieniem stosowania RODO (Dz.U. poz. 730)? Nad tymi kwestiami zastanawialiśmy się dwa tygodnie temu na łamach Tygodnika Gazeta Prawna. Nasz tekst wywołał gorącą dyskusję na temat tego, czy przepisy o ochronie danych osobowych faktycznie ograniczają w tym zakresie pracodawcę.

Poglądy prawników okazują się bardzo rozbieżne. Część uważa bowiem, że RODO nie znajdzie zastosowania, jeśli pracodawca nie utrwali wyników badania alkomatem. Inni zaś twierdzą, że w wyniku takiej kontroli dochodzi do zbierania danych osobowych, przy czym nie wiadomo, czy są to dane zwykłe, czy wrażliwe (tzw. dane szczególnej kategorii). Problem polega bowiem na tym, że te ostatnie można przetwarzać tylko wtedy, gdy pracownik sam o to wystąpi.

Do tego dochodzą jeszcze ograniczenia wynikające z ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (z 26 października 1982 r., t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 2137 ze zm.). W myśl jej przepisów do kontroli trzeźwości pracownika pracodawca powinien wezwać uprawniony organ (np. policję). Z reguły więc eksperci uznają, że pracodawca nie może sam przeprowadzić takiego badania. Ponadto twierdzi się, że badanie alkomatem może nastąpić tylko wtedy, gdy obiektywnie istnieją podstawy, by sądzić, że pracownik spożywał alkohol.

Doktor Maciej Kawecki, koordynator prac nad reformą ochrony danych osobowych, proponuje inne rozwiązanie problemu – po pierwsze, aby uznać, że przepisy kodeksu pracy są lex specialis w stosunku do ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (a więc mają przed nimi pierwszeństwo), a po drugie, by zalegalizować losowe kontrole trzeźwości, traktując je jako jedną z dopuszczalnych form monitoringu. To by zaś oznaczało, że nie można dłużej opierać się na zgodzie pracownika, co dziś jest u pracodawców częstą praktyką.

Rozmowa z dr. Maciejem Kaweckim, dyrektorem departamentu zarządzania danymi w Ministerstwie Cyfryzacji, koordynatorem prac nad reformą ochrony danych osobowych:

Zdaniem niektórych prawników, RODO i kodeks pracy zablokują losowe badania alkomatem. W ich ocenie dane pochodzące z kontroli trzeźwości to dane wrażliwe (szczególnej kategorii). Na Twitterze napisał pan, że nie jest to prawdą. Dlaczego?

Aby uznać informacje zawarte w wynikach testów alkoholowych za dane szczególnych kategorii, musielibyśmy przyjąć, że są to dane dotyczące stanu zdrowia. Jednak fakt bycia pod wpływem alkoholu bądź nie, nie jest informacją o stanie zdrowia. W mojej ocenie nawet informacje zebrane wskutek zestawienia ze sobą wyników testów przeprowadzanych w dłuższym okresie nie mogą ujawniać informacji o stanie zdrowia. Natomiast mogą w niektórych przypadkach ujawnić informacje o nałogach, ale te nie są danymi szczególnych kategorii. Były nimi we wcześniejszej ustawie o ochronie danych osobowych z 1997 r., ale obecnie już nie są. Uznanie nałogów za dane wrażliwe było polskim pomysłem, wprowadzonym ponad 20 lat temu przy okazji implementacji dyrektywy o ochronie danych – która zresztą również nie uznawała nałogów za dane szczególnie chronione. RODO jest więc w tym zakresie spójne z definicją z dyrektywy obowiązującą uprzednio, a ponieważ obowiązuje już bezpośrednio i nie podlega w tym zakresie implementacji w Polsce, nałogi z definicji danych wrażliwych po prostu zniknęły. Powyższe nie zmienia jednak faktu, że do gromadzenia zwykłych kategorii danych, do których należą informacje objęte testami alkoholowymi, stosuje się przepisy kodeksu pracy. Przeprowadzenie w mojej ocenie takich testów – o ile ma charakter ciągły i jest podyktowane zapewnieniem organizacji pracy umożliwiającej pełne wykorzystanie czasu pracy bądź właściwym użytkowaniem udostępnionego pracownikowi sprzętu – będzie możliwe w oparciu o kodeks pracy.

Przykładem może być tu chociażby zawód kierowcy. Kontrole trzeźwości będą w tym przypadku jedną z czynności monitorujących pracę pracowników, do których pracodawcy – ze wskazanych powyżej względów – są uprawnieni w oparciu o regulacje kodeksu pracy.


Pozostało jeszcze 50% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • nina(2019-04-27 11:27) Zgłoś naruszenie 00

    rodo to parodia

    Odpowiedz
  • sandocan(2019-05-02 19:37) Zgłoś naruszenie 10

    Wreszcie cichociemni od danych osobowych i systemów ochrony danych w PKP PLK S.A. nie bedą na skrzynki emailowe pracownikó wysyłać że nalezy chronic dane osobowe. Obecnie wtej firmoie przetwarza się dane dzieci pracowników aktywnych w tej firmie które maja powyzej 35 roku życia. Trzeba być bardzo niekompetentnym wysokiej klasy urzedasem że nalezy chronić dane osobowe a sami trzymają takie dane. Po co im PESEL data urodzenia adres zamieszkania dzieci pracowników którzy sa w takim wieku?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane