Kilkuset osób do pracy brakuje w Inspekcji Weterynaryjnej. W wielu miejscach nikt nawet nie odpowiada na ogłoszenia o pracę. Jej pracownicy jako powód podają zbyt niskie zarobki. Postanowili więc pokazać, ile zarabiają.

Jak piszą w najnowszym oświadczeniu, znaleźli w bardzo trudnym momencie. „Ile możemy czekać, jak długo możemy być zwodzeni? Nie jesteśmy w stanie znieść kolejnego rozczarowania. O uznaniu dla naszej trudnej pracy tylko się mówi. Czasem podkreśla się złożoność zagadnień podejmowanych przez nas w pracy, ale co z tego, gdy częściej słychać przygany. Stawia się wygórowane wymagania a proponuje wynagrodzenie czasem niższe niż w supermarkecie, z przyjemnością wyciągając konsekwencje personalne w trudnych sytuacjach. Obiecywane jest podniesienie wynagrodzeń, a kiedy pada pytanie o konkrety, decydenci robią „krok w tył”. Okazuje się, że żaden Minister Rolnictwa nie przyjmuje naszych argumentów. Liczą się tylko „mocne” racje wysuwane przez duże grupy społeczne” – czytamy.

Dlatego zdecydowali się na ujawnianie swoich zarobków.