statystyki

Potrzebny młodszy farciarz. Jak firmy wykorzystują nietypowe oferty pracy?

autor: Dorota Kalinowska06.01.2019, 20:00
Firmy się nakręcają. Chcą ugrać więcej dla siebie, nic ich nie ogranicza. Szczególnie za granicą. Tam szukali opiekuna 55 kotów na greckiej wyspie czy sprzedawcy książek w luksusowym hotelu na Malediwach. A zaraz potem kandydata do leżenia w wannie w Tuluzie czy animatora ds. flamingów na Bahamach.

Firmy się nakręcają. Chcą ugrać więcej dla siebie, nic ich nie ogranicza. Szczególnie za granicą. Tam szukali opiekuna 55 kotów na greckiej wyspie czy sprzedawcy książek w luksusowym hotelu na Malediwach. A zaraz potem kandydata do leżenia w wannie w Tuluzie czy animatora ds. flamingów na Bahamach.źródło: ShutterStock

Poszukiwani: jaśnie pan kierowca i ekspert ds. bycia lepszym. Ale niech nikt nie da się zwieść – firmom nie chodzi tylko o znalezienie idealnego kandydata.

F irma HCL, lider w branży technologicznej, podczas rekrutacji nie przejrzała ani jednego CV. Z żadnym z kandydatów się nie spotkała. Zamiast tego publikowała posty na Twitterze. Przez trzy tygodnie wymyślała mniej lub bardziej złożone zadania – od stricte logicznych, po bardziej ogólne. Choćby: „Gdyby pieniądze nie miały znaczenia, co najbardziej chciałbyś robić w życiu?”. Całość opatrzyła hashtagiem #CoolestInterviewEver. Idealnych kandydatów do pracy znalazła szybko, a dodatkowo zyskała 25 proc. więcej obserwujących profil firmy w internecie.

Drogie chopy i dziołchy

W sposobach rekrutacji sporo się teraz dzieje. Firmy, szczególnie w ostatnich miesiącach, na różne sposoby szukają kandydatów. Inne ekstrawaganckie przykłady?

Czerwiec: bank Pekao ogłasza nabór na stanowisko travelgramera – obowiązki: podróże, publikowanie relacji w mediach społecznościowych oraz płacenie kartą wielowalutową zasilaną pensją na łączną kwotę 21 tys. zł. Październik: ruszają poszukiwania testera książkowych kryminałów i thrillerów – zakwaterowanie, wyżywienie, koszty wyjazdu w góry gratis. Do tego 2 tys. zł na rękę od wydawnictwa W.A.B. Niemal równocześnie Wedel startuje z ofertą dla testera słodyczy – praca od wtorku do czwartku od godz. 12 do godz. 16.30. Nie trzeba nawet składać CV. Są również ogłoszenia pisane gwarą: „Fachman łod sprawunków Klijyntów. Drogie chopy i dziołchy. Winc: lubisz mieć kasa, nie łobce Ci handlowanie, Godanie to dla Ciebie richtig fajne zajęcie…” (Wadwicz Agencja Pracy Tymczasowej). A nawet wierszem: „To work or not to work…/ To travel to Kwidzyn or to New York?/ To develop or not to develop…/ To make a career or just to give up…” (Arche Consulting).

Przykłady pochodzą z najpopularniejszych portali ogłoszeniowych – miesięcznie na każdym z nich ukazuje się 30 tys. anonsów. Klasycznych oczywiście więcej niż niestandardowych: „Firma z długoletnią tradycją, w związku z dynamicznym rozwojem poszukuje kandydatów na stanowisko…”. Dane też to potwierdzają – nietypowe oferty pracy, w formie i treści, to mniejszość. Nie przekraczają ok. 1 proc., wynika z szacunków agencji pośrednictwa pracy. Oficjalnych statystyk nikt jednak nie prowadzi. Skoro tylko tyle, to jest w ogóle o czym rozmawiać?

Andrzej Kubisiak, niezależny ekspert z rynku pracy, przekonuje, że tak: – Po pierwsze, największe serwisy to już nie tablice ogłoszeniowe, lecz platformy komunikacji, które pozwalają skrócić dystans na linii przyszły pracownik – pracodawca. Po drugie, nietypowe oferty zatrudnienia trudno już nazwać ogłoszeniami o pracę, bo to kampanie reklamowe przedsiębiorstw. Im ciekawsze ogłoszenie, tym większa pewność, że firma będzie się jawić jako otwarta, kreatywna, innowacyjna i przyjazna.

Tym bardziej że z analizy firmy pośrednictwa pracy Randstad wynika, że kandydaci podejmują teraz decyzje świadomie – 75 proc. sprawdzi markę pracodawcy przed wysłaniem CV, a blisko trzy czwarte poświęci na to ponad 60 minut. Innymi słowy: nie o poszukiwanie kandydata głównie chodzi, ale o wyróżnienie firmy i zwiększenie rozpoznawalności. Wzbudzenie pozytywnych emocji – w myśl zasady, że promowanie marki (tak firmy, jak i jej produktów) powinno iść w parze z dobrą zabawą.


Pozostało jeszcze 74% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • szwarny kundziol(2019-01-09 21:05) Zgłoś naruszenie 10

    ...Fanzolenie 24h łod poniedziałku do piuntku.Szukomy do firmy sakramencko zdolnego chopa do dalszego ogupiania ludków poprzez tv,gazety i aplikacje

    Odpowiedz
  • A to wszystko ....(2019-01-10 12:51) Zgłoś naruszenie 00

    Za minimalną krajową....bo więcej dla funkcjonariuszy każdej z polskich Partii i ich rodzin

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane