Sprawa, którą zajmował się TSUE, dotyczyła pracownicy z Bułgarii. Żądała ona od byłego pracodawcy (stosunek pracy ustał 14 maja 2012 r.) wypłaty m.in. należnego wynagrodzenia za maj 2012 r. oraz zaległej pensji urlopowej za wykorzystany wcześniej wypoczynek. Sąd przyznał jej rację i zasądził na jej rzecz świadczenia (wyrok wydano 26 czerwca 2013 r.). 18 grudnia 2013 r. wszczęto postępowanie upadłościowe wobec firmy. Po upływie ponad 2,5 roku (3 sierpnia 2016 r.) była pracownica zwróciła się do funduszu gwarancyjnego (bułgarski odpowiednik Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, FGŚP) o wypłatę zaległych roszczeń, powołując się m.in. na wspomniany wyrok sądu.
Fundusz odmówił wypłaty ze względu na brak spełnienia warunków ustawowych (zbyt długi okres między zakończeniem zatrudnienia a wystąpieniem niewypłacalności przedsiębiorstwa). Była pracownica zaskarżyła tę decyzję do sądu administracyjnego, który powziął wątpliwości co do zgodności wymogów ustawowych z prawem unijnym. Skierował w tej sprawie pytania prejudycjalne do TSUE.
Ten przypomniał, że omawiane kwestie reguluje dyrektywa 2008/94/WE z 22 października 2008 r. w sprawie ochrony pracowników na wypadek niewypłacalności pracodawcy (Dz.U. L 283, s. 36). Przyznaje ona państwom członkowskim prawo do ograniczania świadczeń z funduszu. Krajowe przepisy mogą przewidywać, że wypłaty należą się jedynie, gdy stosunek pracy zatrudnionego ustał nie wcześniej niż trzy miesiące przed wystąpieniem niewypłacalności pracodawcy. Tym samym bułgarski fundusz miał prawo odmówić wypłat.
Również polskie przepisy dotyczące świadczeń z FGŚP są zgodne z interpretacją przedstawioną w wyroku.

orzecznictwo

Wyrok TSUE z 25 lipca 2018 r. w sprawie C 338/17. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia