Pracodawca otrzyma dofinansowanie do szkolenia nie tylko osoby na etacie, ale też świadczącej usługi na umowie cywilnoprawnej. Będą też limity wysokości wsparcia dla firmy, uzależnione od liczby jej podwładnych
Takie zmiany dotyczące funkcjonowania Krajowego Funduszu Szkoleniowego (KFS) przewiduje projekt ustawy o rynku pracy. KFS jest wydzieloną pulą środków Funduszu Pracy (FP). Pokrywa się z niego koszty kształcenia ustawicznego pracowników. Dzięki temu nabywają nowe kompetencje i kwalifikacje, pozwalające utrzymać im zatrudnienie. Od maja 2014 r., kiedy to KFS został wprowadzony do ustawy z 20 kwietnia o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1265), cieszy się dużym zainteresowaniem ze strony przedsiębiorców. Jednocześnie zasady jego działania budzą zastrzeżenia Rady Dialogu Społecznego, Rady Rynku Pracy (RRP), organizacji pracodawców oraz powiatowych urzędów pracy (PUP). Od dawna wskazywały one, że konieczne jest wprowadzenie zmian, które pozwolą na efektywniejsze i bardziej racjonalne gospodarowanie pieniędzmi w KFS.
Zgłaszane przez nich uwagi i propozycje zostały w dużym stopniu uwzględnione właśnie w projekcie przekazanym do konsultacji. Najistotniejsze są te związane z wysokością dofinansowania. Obecnie jest tak, że dopłata z KFS na pracownika nie może wynosić więcej niż 300 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Po zmianie firma będzie mogła otrzymać maksymalnie 200 proc. średniej płacy lub 250 proc., jeśli szkolenie będzie odbywać pracownik z grupy 50+. Środki będą mogły być przeznaczone na kształcenie nie tylko zatrudnionych na podstawie umowy o pracę, ale również na umowach cywilnoprawnych. Wprowadzone zostaną też limity w wysokości dofinansowania, z którego dany pracodawca może skorzystać w ciągu roku. Będą one wynosić 25 tys. zł, jeśli podmiot ma nie więcej niż 10 podwładnych, 50 tys. zł, gdy pracę świadczy u niego od 10 do 250 osób, lub 100 tys. zł w przypadku zatrudnienia co najmniej 251 osób.
Reklama
– Trzeba pamiętać, że powiaty dysponują ograniczoną kwotą z KFS i niejednokrotnie dochodziło do sytuacji, że złożony przez jednego pracodawcę wniosek dotyczył tak dużej liczby pracowników, iż wyczerpywał znaczną część dostępnych pieniędzy. W efekcie niewiele firm mogło z nich skorzystać. Limity pozwolą skierować wsparcie z funduszu do większej liczby podmiotów – mówi Grzegorz Baczewski, dyrektor generalny Konfederacji Lewiatan, przewodniczący RRP.
Następna istotna modyfikacja, którą proponuje Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS), dotyczy łącznej kwoty przeznaczonej na KFS. Teraz jest to 2 proc. przychodów FP, co w powszechnej ocenie jest dalece niewystarczające w stosunku do potrzeb. W nowej ustawie zapisano więc, że będzie to nie mniej niż 2 proc. i nie więcej niż 4 proc. przychodów uzyskanych ze składek.
– To pozytywna informacja. Obawiam się jednak, że w praktyce pieniędzy na szkolenia wcale nie musi być więcej, zwłaszcza że mimo obowiązywania zapisu o 2 proc., faktyczna pula zarezerwowanych w tym roku środków wynosi 1 proc. – podkreśla Grzegorz Baczewski.
Kolejna istotna zmiana dotyczy instytucji szkoleniowej, w której może zostać zrealizowany kurs podlegający wsparciu z KFS. Do tej pory było tak, że pracodawca mógł wybrać dowolną jednostkę, co często przekładało się na niską jakość szkolenia. W nowej ustawie znajdzie się warunek wskazujący, że firma będzie mogła wybrać tylko taki podmiot, który posiada wpis do rejestru instytucji szkoleniowej prowadzonego przez MRPiPS albo bazy usług rozwojowych, za którą odpowiada Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości. Co więcej, w ramach prowadzonej przez PUP kontroli wydatkowania środków z KFS będą jej podlegać nie tylko beneficjenci dofinansowania, ale też instytucje szkoleniowe.
Wreszcie resort rodziny zamierza doprecyzować przepisy w ten sposób, że z funduszu będzie finansowane wyłącznie zawodowe kształcenie ustawiczne, egzaminy i inne formy potwierdzania wiedzy i umiejętności, bez studiów podyplomowych i szkoleń miękkich, np. radzenia sobie ze stresem. Te ostatnie, z uwagi na trudności w ocenie ich kosztów i efektów, jakie daje ich ukończenie, stanowią otwarte pole do nadużyć.
Firma będzie mogła wybrać tylko taki podmiot, który ma wpis do rejestru MRPiPS lub PARP
Etap legislacyjny
Konsultacje projektu ustawy