Firmy, które pomagają rodzicom w unikaniu potrąceń na dzieci, uregulują za nich zaległe świadczenia. Eksperci ostrzegają - to łatwy sposób na wyłudzanie pieniędzy.
Ma być to bat na nieuczciwych przedsiębiorców i skuteczna metoda na egzekwowanie alimentów. Jeżeli osoba figurująca w Krajowym Rejestrze Zadłużonych zostanie zatrudniona na czarno lub na umowie cywilnoprawnej zamiast tej o pracę, jej pracodawca poniesie solidarną odpowiedzialność za zaległości w płaceniu na dziecko. Do wysokości rocznych zobowiązań. Podobnie stanie się w przypadku, gdy firma będzie płacić pod stołem pensję wyższą niż wskazana w umowie. Takie rozwiązania przewiduje rządowy projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy skuteczności egzekucji świadczeń alimentacyjnych. Wzbudzają one ogromne kontrowersje.
– Propozycja ta narusza konstytucyjną zasadę państwa prawa. Pracodawca z tytułu zatrudniania może ponosić jedynie odpowiedzialność za łamanie prawa pracy. A w tym przypadku ustawodawca czyni go współdłużnikiem cywilnym. Nie mogę uwierzyć, że ktoś wpadł na taki pomysł – podkreśla prof. Monika Gładoch, ekspert Pracodawców RP.Eksperci wskazują, że może być to prosty sposób na wyłudzanie pieniędzy od firm.