Ograniczenia pracy w niedziele to nie tylko zakaz samego handlu. Pączkują więc pomysły, by sortowanie, pakowanie czy inwentaryzacja odbywały się w przysklepowych obiektach.
Reklama
Nowe przepisy o zakazie handlu w niedziele, które dziś wchodzą w życie, budzą coraz więcej wątpliwości. W licznych wypowiedziach często przewija się problem dotyczący tego, że oprócz handlu zakazane ma być również magazynowanie czy inwentaryzacja. Ustawa z 10 stycznia 2018 r. o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni (Dz.U. poz. 305; dalej: ustawa) zakazuje bowiem „wykonywania czynności związanych z handlem”. Definicję tego pojęcia – dość kłopotliwą – zawarto w art. 3 pkt 3 ustawy. Przepis mówi, że chodzi o „wykonywanie w placówce handlowej czynności bezpośrednio związanych z handlem przez pracownika lub zatrudnionego, a także wykonywanie w takiej placówce przez taką osobę czynności związanych z magazynowaniem towarów lub ich inwentaryzacją”.
Wokół tej definicji narosło już wiele obaw. Przedsiębiorcy nie są bowiem pewni, czy mogą równolegle prowadzić działalność handlową, tj. stricte sprzedażową, oraz tę polegającą na magazynowaniu. Pojawiły się nawet pomysły, by te sfery rozdzielić, powołując do życia grupę kapitałową i wydzielając do odrębnej spółki działalność magazynową. Dzięki temu handel i magazynowanie prowadziłyby odrębne od siebie podmioty. Czy jednak takie odseparowanie od siebie działalności jest konieczne? A może wystarczyłoby po prostu fizyczne rozdzielenie handlu i magazynowania – w różnych obiektach? I czy w takim razie w niedziele mogą działać zupełnie odrębne magazyny, w których w ten dzień będzie można np. przyszykować wysyłkę do sklepu, która dotrze do tej placówki już dnia następnego?
W jednym miejscu
Przede wszystkim rozstrzygnięcia wymaga więc, czy w niedziele, w które obowiązywać będzie ustawowy zakaz (w 2018 r. zasadniczo wszystkie poza pierwszą i ostatnią niedzielą miesiąca), w jednym obiekcie można będzie wykonywać pracę polegającą na magazynowaniu, jeśli równocześnie nie będą w nim wykonywane czynności bezpośrednio związane z handlem. Innymi słowy: czy można prowadzić magazynowanie tam, gdzie na co dzień – poza ostatnim dniem weekendu – funkcjonuje sklep i prowadzona jest sprzedaż?
– W mojej ocenie nie jest to prawidłowe, aby w niedziele w takim obiekcie miały miejsce czynności polegające na magazynowaniu. Definicja placówki handlowej, która wyznacza ramy zakazu, nie wymaga bowiem, aby handel i czynności związane z handlem były prowadzone równocześnie, w tej samej chwili. Jeśli zatem handel został w placówce podjęty, kiedykolwiek, wtedy zakaz już dotyczy takiego miejsca, nawet jeśli w danym dniu (niedziela) handel, rozumiany jako sprzedaż towarów, nie jest prowadzony – twierdzi Agata Mierzwa, adwokat, partner w praktyce prawa pracy kancelarii Domański Zakrzewski Palinka.
Odrębne budynki
Kolejna wątpliwość dotyczy tego, czy praca w niedziele będzie dopuszczalna wtedy, gdy chodzi o magazynowanie w odrębnym obiekcie, np. magazynie przysklepowym czy takim, który znajduje się w dużej odległości od miejsca, gdzie prowadzony jest handel. Jak wyjaśnia dr Magdalena Zwolińska, adwokat z kancelarii DLA Piper Wiater, zgodnie z treścią ustawy magazynowanie i inwentaryzacja stanowią zakazane „czynności związane z handlem”, o ile odbywają się w „placówce handlowej”. Z kolei z definicji placówki handlowej wynika, że jest to obiekt, w którym jest prowadzony handel oraz są wykonywane czynności bezpośrednio związane z handlem. Użyty spójnik „oraz” oznacza, że abyśmy mieli do czynienia z placówką handlową, musi odbywać się w niej handel rozumiany jako proces sprzedaży. Nie wystarczy tylko wykonywanie „czynności związanych z handlem”. A zatem poza placówkami handlowymi zakaz wykonywania czynności związanych z handlem, tj. magazynowania i inwentaryzacji, nie obowiązuje.
– Tak więc praca w niedziele będzie dopuszczalna, jeśli chodzi o magazynowanie poza placówką handlową, czyli w takich miejscach, w których nie jest prowadzony handel. A zatem warunek ten będą z reguły spełniały magazyny oddalone od sklepu, natomiast na terenie sklepu magazynowanie i inwentaryzacja będą zakazane – wskazuje Magdalena Zwolińska.
Wtóruje jej Agata Mierzwa. – Zakaz dotyczy placówki handlowej, a zatem określonego miejsca w przestrzeni. Literalnie to oznacza, że jeśli magazyn znajduje się w innym miejscu, np. magazyn centralny, z którego rozsyłane są towary do sklepów, w którym nigdy nie jest prowadzony handel, to zakaz wykonywania czynności magazynowania nie będzie go dotyczył. Nie taki był najprawdopodobniej zamiar ustawodawcy, ale taki wniosek wynika z analizy przepisów ustawy – twierdzi prawniczka.
Zwraca na to uwagę również Robert Stępień, radca prawny, starszy prawnik w kancelarii Raczkowski Paruch. – Analiza przepisu zawierającego definicję placówki handlowej może prowadzić do wniosku, że magazyn taką placówką nie jest, bo nie jest w nim prowadzony handel, a tylko czynności związane z handlem. Wydaje się, że nie taki był cel ustawodawcy, bo magazynowanie jest wyraźnie objęte zakazem. Być może więc w praktyce trudno będzie obronić wykonywanie pracy w niedzielę w magazynach i innych podobnych obiektach – zauważa.
Powstaje wiec pytanie, czy inspektorzy pozwolą na to, by samodzielne magazyny działały w niedziele objęte ustawowymi zakazami. O odpowiedź na nie poprosiliśmy zarówno resort pracy, jak i Państwową Inspekcję Pracy. Niestety żadna z instytucji nie pokusiła się o jej udzielenie. – Nie komentujemy przepisów przed ich wejściem w życie. Wypowiadamy się na temat konkretnych sytuacji, z jakimi inspektorzy mają do czynienia w praktyce. A ta praktyka związana z egzekwowaniem zakazu handlu w niedzielę dopiero przed nami – wskazała Danuta Rutkowska, rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Pracy.
Rozdzielenie PKB
Rozstrzygnięcia wymaga jeszcze to, czy warto tworzyć grupę kapitałową, by rozdzielić handel i magazynowanie, dzięki czemu każdą z tych działalności zajmowałyby się odrębne podmioty. Tu problem sprowadza się do odpowiedzi na pytanie, czy będzie mieć znaczenie to, że magazynowaniem zajmuje się ta sama spółka, która prowadzi również działalność handlową i obydwa te rodzaje działalności ma wpisane do rejestru z odpowiednim oznaczeniem PKB.
– W mojej opinii dla zakresu zakazu nie ma znaczenia to, czy handluje ta sama spółka, która zajmuje się magazynowaniem, czy też są to odrębne podmioty. Istotne jest tylko to, czy magazynowanie odbywa się w jednej placówce handlowej. Tworzenie różnych podmiotów i rozdzielanie pomiędzy nimi działalności nie jest więc sposobem na ominięcie zakazu – stwierdza Magdalena Zwolińska.
Tego samego zdania jest Agata Mierzwa. – W związku z definicją ustawową placówki handlowej ewentualne rozdzielenie czynności stricte sprzedażowych i czynności związanych z magazynowaniem nie będzie miało znaczenia. Jeśli w danym obiekcie skumulowane zostaną sprzedaż i magazynowanie, to fakt, że prowadzą je różne podmioty gospodarcze, nie będzie miał znaczenia – przekonuje.
Magdalena Zwolińska zwraca przy tym uwagę, że decyduje faktyczna działalność, a nie wpis rodzaju działalności do odpowiedniej ewidencji, np. do Krajowego Rejestru Sądowego. – Wpis taki ma znaczenie tylko przy interpretacji „przeważającej działalności” i w tym zakresie otwiera się bardzo duże pole do nadużyć. Przez wpis do KRS łatwo będzie bowiem wykazać, że dana działalność jest przeważająca i w związku z tym jest wyjątkiem od zakazu – zaznacza.
!W praktyce zapewne trudno będzie obronić wykonywanie pracy w niedzielę w magazynach i innych podobnych obiektach. Celem ustawodawcy wyraźnie było bowiem objęcie magazynowania zakazem.