Nawet 30 proc. umów najmu w centrach handlowych może być renegocjowane z powodu obowiązujących od dziś ograniczeń handlu w niedzielę – szacuje PwC w swojej najnowszej analizie dotyczącej skutków wprowadzenia nowych przepisów.
– Czynsze w centrach handlowych są płacone od obrotu. Ten, według wyliczeń właścicieli obiektów, z powodu wolnych niedziel spadnie średnio o 4–8 proc. Największych strat oczekują centra tzw. pierwszej i drugiej generacji, czyli mające jedynie część handlową. Obiekty trzeciej i czwartej generacji z restauracjami i bogatą ofertą rozrywkową będą mogły w ograniczonym zakresie działać w ostatni dzień tygodnia, w związku z czym ich obroty ucierpią w mniejszym stopniu – tłumaczy dr Katarzyna Barańska, radca prawny z PwC Legal. I dodaje, że strat w przychodach oczekują również najemcy, co jest dla nich powodem do zmiany warunków współpracy z galeriami.
Zdaniem ekspertów w pierwszej kolejności z propozycją renegocjacji wystąpią najwięksi najemcy obiektów handlowych. To oni przetrą szlak pozostałym.
Reklama
– Prawnicy dużych graczy rynkowych już zaczęli przyglądać się warunkom umów oraz temu, jak można je zmienić. Myślę, że pierwszych rozmów w tej sprawie można oczekiwać jeszcze przed wakacjami – uważa dr Katarzyna Barańska.
Magdalena Frątczak, dyrektor działu powierzchni handlowych w CBRE, firmie specjalizującej się w zarządzaniu centrami handlowymi w Polsce, potwierdza, że do spółki napływają pisma od najemców pragnących renegocjować umowy.

Reklama
– Na razie odpowiedź właścicieli obiektów jest jedna: musimy poczekać, aż poznamy faktyczne skutki ustawy. Wydaje mi się, że najwcześniej będą znane po pół roku obowiązywania przepisów. Choć pełen obraz będzie można uzyskać dopiero po roku – komentuje Magdalena Frątczak.
Eksperci nie przeczą jednak, że wolna niedziela to spadek kosztów funkcjonowania całego obiektu. Dlatego ich zdaniem w pierwszej kolejności dojdzie do renegocjacji opłat serwisowych, czyli ponoszonych przez najemców na poczet pokrycia kosztów ochrony, energii, kanalizacji, utrzymania zieleni, ale też podatków od nieruchomości czy ubezpieczenia obiektu.
– O ile koszty związane z utrzymaniem ochrony w obiekcie w związku z wolną niedzielą mogą spaść, podobnie jak wydatki na oświetlenie i wodę, to stawka ubezpieczenia już nie. Zatem również potrzeba miesięcy, by przekonać się o faktycznych zmianach w nakładach związanych z utrzymaniem obiektu – podkreśla Frątczak.
Eksperci zauważają jednak, że renegocjacje będą polegały nie tylko na obniżkach, ale i podwyżkach. Propozycji wzrostu stawek opłat serwisowych mogą spodziewać się najemcy, którzy zdecydują się mieć otwarte sklepy w galeriach w niedzielę.
– Koszty funkcjonowania obiektu w tym dniu zostaną bowiem podzielone między nich – wyjaśnia dr Katarzyna Barańska.
Jak wynika z naszych ustaleń, większość centrów handlowych, zwłaszcza tych należących do znanych firm deweloperskich i funduszy, zadecydowało, że na razie ich część handlowa będzie zamknięta w niedzielę. – Zdają sobie sprawę, że są na świeczniku i to do nich w pierwszej kolejności zawitają inspektorzy. Wolą więc nie przekonywać się na własnej skórze, co jest dozwolone, a co zakazane przepisami nowej ustawy – twierdzą eksperci.
Magdalena Frątczak dodaje, że nie ma też woli po stronie najemców do pracy w niedziele.
W Polsce funkcjonuje 480 galerii, w których działalność prowadzi ponad 400 ogólnopolskich i regionalnych sieci, do których należy kilkadziesiąt tysięcy punktów handlowych.