Menedżerowie zostaną ukarani, jeśli okaże się, że straszyli załogę zwolnieniami. Ale nadal będą zbierać oświadczenia o pobieraniu wsparcia na dzieci.
Trwa ustalanie, czy i kto ewentualnie dopuścił się przekroczenia swoich uprawnień, zmuszając pracowników do składania oświadczeń o pobieraniu środków z programu „Rodzina 500 plus” pod groźbą zwolnienia z pracy, o czym pisaliśmy w DGP 25 stycznia. Jeśli doniesienia pracowników się potwierdzą, w stosunku do menedżerów zostaną wyciągnięte konsekwencje – zapowiadają władze francuskiej sieci handlowej Auchan.
Reklama

Reklama
Zdaniem przedstawicieli NSZZ „Solidarność” przy Auchan ustalenie winnych nie jest trudne. – W przypadku niektórych sklepów, w tym na przykład marketu w Bydgoszczy, menedżerowie, którzy zdaniem pracowników straszyli zwolnieniem za niewypełnienie deklaracji, zostali wskazani władzom sieci z imienia i nazwiska. W sumie chodzi o kilka osób – usłyszeliśmy w związku.
Auchan nie przesądza też, jakiego rodzaju konsekwencje zostaną wyciągnięte w stosunku do kierowników. Wyjaśnia tylko, że skorzysta z rozwiązań przewidzianych w obowiązującym w sieci regulaminie. W grę wchodzą: upomnienie, nagana, kara pieniężna i jeśli czyn ten zostanie zakwalifikowany do art. 52 kodeksu pracy, mówiącego o ciężkim naruszeniu podstawowych obowiązków pracowniczych, to też zwolnienie z pracy bez wypowiedzenia z winy pracownika. – Ostatnie z rozwiązań wydaje się jednak najmniej prawdopodobne. W regulaminie zostało dokładnie określone, w jakich przypadkach przepis ten może zostać zastosowany. Wśród 17 powodów żaden nie pasuje do zaistniałej sytuacji – komentuje związkowiec z Solidarności. Przyznaje jednak, że deklaracja władz Auchan dotycząca zajęcia się sprawą jest i tak już dużym sukcesem. – Do tej pory nie zdarzyło się, by tak zdecydowanie zareagowano w tej sieci na skargi pracowników o przekroczeniu uprawnień przez przełożonych – dodaje.
W deklaracjach o dochodach, będących podstawą do wyliczenia i wypłaty świadczenia z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, pracownicy mają jednak uwzględniać pieniądze, które otrzymują ze świadczenia „Rodzina 500 plus”. To efekt kompromisu, który został zawarty na poniedziałkowym spotkaniu związkowców z kierownictwem firmy. – Istniało zagrożenie, że praca komisji socjalnej zostanie wstrzymana do czasu wydania stanowiska Państwowej Inspekcji Pracy w sprawie tego, czy przepisy zezwalają na uwzględnianie w dochodach 500 plus – słyszymy od Dariusza Paczuskiego z NSZZ „Solidarność”. Groziłoby to niewydaniem bonów pracowniczych z okazji Wielkanocy. Do końca lutego muszą zostać ustalone zasady, na jakich będzie przyznawane wsparcie.
Pracownicy sieci nie muszą się obawiać, że stracą na kompromisie. Podczas poniedziałkowego spotkania zapadła także decyzja, że w razie, gdy PIP uzna, że świadczenia nie należy wliczać do dochodu, różnica między przyznaną a przysługującą zapomogą zostanie pracownikom wyrównana.
Kontrola inspektorów pracy w Auchan, którą zleciła Elżbieta Rafalska, minister rodziny, pracy i polityki społecznej, po doniesieniach DGP o zmuszaniu pracowników tej francuskiej sieci do składania oświadczeń o pobieraniu środków z programu „Rodzina 500 plus” pod groźbą zwolnienia z pracy, ma rozpocząć się na dniach. W połowie marca, jak sygnalizuje Danuta Rutkowska, rzecznik głównego inspektora pracy, mają zostać zaprezentowane wyniki.
Różnica między przyznaną a należną zapomogą zostanie wyrównana