Korzystanie z usług czy zakupów online niesie ze sobą ryzyko. Dziś podpowiadamy, jak unikać ataku naciągaczy w sieci – co zrobić, żeby nie paść ich ofiarą, a w razie gdy zawiedzie rozsądek – jak odnaleźć sprawcę i odzyskać pieniądze.
Reklama
Czy pośrednik dopuścił się oszustwa
Znalazłam w internecie ciekawą ofertę pracy za granicą i wpłaciłam 200 zł w zamian za jej załatwienie pośrednikowi. Gdy tylko to zrobiłem, kontakt z nim się urwał, a na forach znalazłam wiele osób w podobnej sytuacji. Czy warto zgłosić sprawę na policję?
TAK
Okoliczności sprawy świadczą o tym, że czytelniczka mogła paść ofiarą oszusta. Aby można było potraktować tego rodzaju wyłudzenie pieniędzy jako oszustwo, muszą być spełnione łącznie trzy warunki. Pierwszym z nich jest świadome wprowadzenie poszukującego pracy w błąd co do istnienia oferty i możliwości zatrudnienia lub świadome i celowe wykorzystanie takiego błędu. Innym warunkiem będzie udowodnienie pośrednikowi, że doprowadził internautę do niekorzystnego rozporządzenia swoim mieniem. Nie jest to trudne, gdy pokrzywdzony dokonał przelewu za pośrednictwem bankowości elektronicznej lub posiada inne potwierdzenie wpłaty pieniędzy. Można bez większego trudu ustalić właściciela konta, na które trafiły pieniądze. W większości przypadków jest nim sam oszust, chociaż zdarzają się sytuacje, kiedy przestępcy zakładają rachunki bankowe, korzystając z danych innych osób. Sprawca oszustwa musi ponadto popełnić przestępstwo w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Korzyścią taką będą podstępnie wyłudzone pieniądze. Osoba, która dopuszcza się oszustwa za pośrednictwem internetu, naraża się na karę od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Nie ma przy tym znaczenia, czy przestępstwo popełniono w związku z wystawieniem fikcyjnej oferty pracy, sprzedażą nieistniejącego przedmiotu czy zamówieniem usługi bez zamiaru zapłaty za jej wykonanie.
Podstawa prawna
Art. 286 par. 1 ustawy z 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz.U. nr 88, poz. 553 ze zm.).
Czy wszystkie dokumenty zgromadzi policja
Sprzedający wyłudził ode mnie pieniądze za pośrednictwem portalu aukcyjnego. Zamierzam udać się z tym na policję. Czy policja sama ustali wszystkie szczegóły związane z transakcją?
NIE
Składając zawiadomienie, pokrzywdzony powinien podać wszystkie znane mu okoliczności popełnienia czynu, który w jego ocenie może stanowić przestępstwo oszustwa, i załączyć dokumenty, które to uprawdopodabniają. Oczywiście zgromadzenie dowodów popełnienia przestępstwa jest zadaniem śledczych. Zawiadamiający powinien jednak także wykazać się pewną inicjatywą i uprawdopodobnić swoje zgłoszenie, podając przynajmniej szczegóły transakcji (datę i numer aukcji, jej przedmiot oraz wylicytowaną cenę, nazwę konta – nick – sprawcy oraz jego adres e-mailowy). Jeśli podejrzewamy, że padliśmy ofiarą oszustwa, warto zachować wszystkie dokumenty związane z transakcją. Ważny jest również sposób kontaktu ze sprzedającym: jego e-mail, nr telefonu, adres oraz sposób dokonania zapłaty – przelew na konto bankowe, płatność za pobraniem. W miarę możliwości należy sprawdzać inne dane, np. czy kod pocztowy podany w adresie sprzedawcy jest zgodny ze stanem faktycznym (oszuści często podają fałszywe adresy zamieszkania z kodami pocztowymi nieodpowiadającymi danej miejscowości). Jeśli rzecz została kupiona w serwisie aukcyjnym, warto również zawiadomić o tym jego administratora.
Podstawa prawna
Art. 286 par. 1 ustawy z 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz.U. nr 88, poz. 553 ze zm.).
Czy można znaleźć sprawcę za granicą
Kupiłam sprzęt elektroniczny w zagranicznym sklepie internetowym. Padłam jednak ofiarą oszusta. Czy taką sprawę mogę również zgłosić polskiej policji?
TAK
Ustalenie danych sprawcy działającego za granicą zależy tak naprawdę od obranej przez niego metody działania, sposobu płatności, a przede wszystkim miejsca, gdzie wysyłamy pieniądze. Część sprawców oszustw udaje się ustalić właśnie dzięki temu, że dokonywali transakcji za pośrednictwem banków. Jeżeli konto nie było założone na fałszywe dokumenty, można w miarę sprawnie ustalić posiadacza rachunku w ramach międzynarodowej pomocy prawnej. Najłatwiej można to zrobić w Europie. Jeśli pieniądze trafiły do egzotycznego kraju, np. Zimbabwe, odzyskanie ich będzie bardzo utrudnione. Ustalenie i złapanie zagranicznego oszusta jest bowiem niemożliwe bez pomocy władz kraju, na obszarze którego uprawiał on swój proceder. Taka współpraca to co do zasady obowiązek wynikający z umów międzynarodowych. Niektóre kraje nie chcą jednak angażować swojej policji w sprawy o kilka dolarów. Przykładowo 12 stycznia 2007 r. Departament Sprawiedliwości amerykańskiego rządu wystosował pismo, w którym zastrzegł, że nie będzie realizował wniosków o pomoc prawną w sprawach, w których wartość szkody nie przekracza 5 tys. dolarów.
Podstawa prawna
Art. 585 i nast. ustawy z 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego (Dz.U. z 1997 r. nr 89, poz. 555 ze zm.).
Czy liczy się czas złożenia zawiadomienia
Ponad rok temu kupiłem telefon na portalu aukcyjnym. Do dziś go nie otrzymałem i zdecydowałem się wreszcie zgłosić sprawę na komisariat. Policjant powiedział mi, że po takim czasie szanse na wykrycie sprawcy są zdecydowanie mniejsze. Czy to prawda?
TAK
Jednym z tropów prowadzących do sprawcy oszustwa są dane telekomunikacyjne świadczące o wykonywanych połączeniach telefonicznych i internetowych. Tymczasem operatorzy publicznej sieci telekomunikacyjnej oraz dostawcy publicznie dostępnych usług telekomunikacyjnych mają obowiązek zatrzymywania i przechowywania danych telekomunikacyjnych tylko przez 12 miesięcy, licząc od dnia połączenia lub nieudanej próby połączenia. Są to m.in. informacje o dacie i godzinie przeprowadzonej rozmowy telefonicznej, miejscu, z którego ją prowadzono, czy numerze IP. Później operatorzy muszą je bezwzględnie zniszczyć. Wyjątkiem jest sytuacja, kiedy dane te zostały zabezpieczone na mocy szczególnych przepisów, np. regulujących działalność Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Oznacza to, że jeżeli od ostatniego kontaktu telefonicznego lub mailowego z potencjalnym oszustem upłynęło co najmniej 12 miesięcy, policja i prokuratura mogą mieć duże trudności z jego ustaleniem za pomocą informacji od operatora. Właściwie nie może nawet występować o udostępnienie danych, które podlegały zniszczeniu. Nie oznacza to, że śledczy nie mogą dotrzeć do sprawcy dzięki innym pozostawionym przez niego śladom i informacjom, które uzyskają od serwisu aukcyjnego lub banku prowadzącego konto oszusta.
Podstawa prawna
Art. 180a–c ustawy z 16 lipca 2004 r. – Prawo telekomunikacyjne (Dz.U. z 2014 r. poz. 243 z późn. zm.).
Czy bank zwróci mi skradzione z karty pieniądze
Dostałem telefon z mojego banku. Pracownik zapytał mnie, czy autoryzowałem transakcje kartą kredytową w Tajlandii. Okazało się, że ktoś robił zakupy przy użyciu wykradzionych w internecie danych mojej karty. Została ona zablokowana. Złożyłem zawiadomienie na policję i reklamację do banku. Czy otrzymam zwrot pieniędzy?
TAK
W takiej sytuacji można liczyć na pozytywne rozpoznanie reklamacji. Bank powinien pokryć straty, jeżeli użytkownik karty zachował wszystkie środki ostrożności. Użytkownik ma obowiązek zgłosić mu niezwłocznie jej utratę, kradzież czy nieuprawnione użycie przez inną osobę. Jeżeli oszust dokona operacji przywłaszczoną kartą, to jej prawowity posiadacz może odpowiedzieć za transakcje dokonane tylko do czasu jej zastrzeżenia. Przepisy ograniczają taką odpowiedzialność do kwoty stanowiącej równowartość 150 euro (bank może zgodzić się w umowie na obniżenie tej kwoty lub przyjąć na siebie całą odpowiedzialność,. Osoby posługujące się plastikowym pieniądzem muszą pamiętać, że będą odpowiadać za wszystkie straty powstałe w wyniku ich świadomego i celowego działania lub zaniedbania. Będą one odpowiadały także za straty powstałe w wyniku nieprzestrzegania procedur bezpieczeństwa (m.in. związanych z obowiązkiem zastrzeżenia karty po jej utracie, zakazem trzymania PIN-u w portfelu czy zgłoszeniem nieprawidłowości w zestawieniu transakcji).
Podstawa prawna
Art. 42 i 46 ustawy z 19 sierpnia 2011 r. o usługach płatniczych (Dz.U. z 2014 r. poz. 873 ze zm.).
Czy policja musi przeszukać mieszkanie
Złożyłem zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia oszustwa. Zależy mi przede wszystkim na otrzymaniu zamówionej rzeczy, a podejrzewam, że sprzedający ma ją w swoim mieszkaniu. Czy policja musi zrealizować mój wniosek o przeszukanie lokalu?
NIE
Policja nie może przeszukiwać przypadkowo wskazanych lokali. Przeszukanie to nie rutynowa kontrola lokalu usprawiedliwiona przypuszczeniem, że funkcjonariusz znajdzie tam rzecz pochodzącą z przestępstwa lub służącą do jego popełnienia. Zasady rewidowania prywatnych pomieszczeń precyzyjnie określa procedura karna. Podstawą przeszukania jest postanowienie sądu lub prokuratora. Musi ono wskazywać konkretny cel przeszukania i zawierać uzasadnienie. Bez uzasadnionego przypuszczenia, że w mieszkaniu znajdują się dowody konkretnego przestępstwa, takie postanowienie nie powinno zostać wydane, a policja nie może dokonać przeszukania.
Podstawa prawna
Art. 219 ustawy z 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego (Dz.U. z 1997 r. nr 89, poz. 555 ze zm.).