W ofercie internetowego sprzedawcy obok niektórych cen widnieje zastrzeżenie, że mogą się one zmienić, gdyż towaru nie ma w magazynie, a ostateczna zapłata jest uzależniona od dostawcy. Czy sprzedawca może stosować takie praktyki?

NIE: Nie ma żadnych wątpliwości, że narusza art. 12 ust. 1 pkt 5 ustawy, który nakazuje najpóźniej w chwili wyrażenia przez konsumenta woli związania się umową na odległość wskazanie mu łącznej ceny wraz ze wszystkimi opłatami dodatkowymi, w tym m.in. kosztami transportu.

Przepis ten wskazuje pewien wyjątek, kiedy można poprzestać na określeniu sposobu obliczania ceny, gdy charakter świadczenia nie pozwala – rozsądnie oceniając – na wskazanie konkretnych kwot. Chodzi tu jednak o naprawdę szczególne sytuacje, np. produkcję czegoś na indywidualne zamówienie. Jeśli jednak mowa o zwykłych towarach, to możliwość zmiany ceny przez dostawcę absolutnie nie daje podstaw do tego, by po zawarciu umowy klient miał płacić więcej, niż widniało w ofercie. Sprzedawca albo w ogóle nie powinien w takiej sytuacji sprzedawać towaru, albo musi wziąć ryzyko wahań cenowych na siebie.

Odpowiedź dotyczy stanu prawnego obowiązującego od 25 grudnia 2014 r., kiedy w życie weszła ustawa o prawach konsumenta (Dz.U. z 2014 r. poz. 82).
Podstawa prawna: Ustawa z 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta (Dz.U. poz. 827).

Gdzie szukać pomocy:

● miejscy i powiatowi rzecznicy konsumentów – to oni pomagają w sprawach indywidualnych zarówno jeśli chodzi o poradnictwo, jak i ewentualne reprezentowanie konsumentów w sporach z przedsiębiorcami, kontakt do właściwego rzecznika można znaleźć na stronie: uokik.gov.pl
● organizacje konsumenckie – świadcząc porady i pomoc prawną, angażują się też w konkretne spory. Najważniejsze z nich to: Federacja Konsumentów (http://www.federacja-konsumentow.org.pl), Stowarzyszenie Konsumentów Polskich (http://www.konsumenci.org) oraz Europejskie Centrum Konsumenckie (http://www.konsument.gov.pl/). Ta ostatnia organizacja jest właściwa przy sporach z firmami spoza Polski
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów – nie pomoże on w indywidualnej sprawie, ale powtarzające się skargi mogą go skłonić do wszczęcia postępowania o zbiorowe naruszenie interesu klientów (np. w przypadku niewłaściwych regulaminów e-sklepów)
● prokuratura i policja – nie tylko wtedy, gdy sprzedawca okaże się oszustem, ale także wówczas, gdy nie dopełni ciążących na nim obowiązków informacyjnych, co stanowi wykroczenie podlegające karze grzywny