Sylwia Kulczycka, członkini ACCA i partner zarządzająca obszarem Tax w ALTO

Eksperci od wynagrodzeń uważają, że po 1 lipca zasady kalkulacji płac będą prostsze niż dotychczas. Należy po prostu obniżyć podstawową stawkę PIT z 17 do 12 proc. oraz odpowiednio dostosować kwotę zmniejszającą, znikną natomiast rozwiązania rodzące problemy: ulga dla klasy średniej i rolowanie zaliczek. Czy jednak na coś trzeba zwrócić szczególną uwagę?

Reklama

- Co do zasady stosowanie niższej stawki podatku 12 proc. zamiast 17 proc. i likwidacja tego „potworka legislacyjnego”, jakim była ulga dla klasy średniej, to zmiana na plus. Szkoda tylko, że zmiana została wprowadzona dopiero teraz, a nie od początku roku. Mało kto jest dziś pewien tego, co się znajdzie w PIT-ach za 2022 r. Dotychczas mogliśmy przewidzieć, co wyniknie z naszego rozliczenia: kiedy będziemy mieli podatek do dopłacenia, a kiedy otrzymamy zwrot, bo np. zdecydujemy się rozliczać wspólnie z małżonkiem. Teraz to wielka niewiadoma. Uważam, że Ministerstwo Finansów powinno udostępnić proste kalkulatory z wyliczeniami skutków reformy, nie tylko w ujęciu miesięcznym, ale też rocznym (po przeprowadzeniu rozmowy MF zapowiedziało udostępnienie takich kalkulatorów - red.)

Proszę zwrócić też uwagę na przepis, w myśl którego w przypadku podatników, którym przysługiwała ulga dla klasy średniej, urząd będzie wyliczał podatek dwukrotnie. Jeśli zasady Polskiego Ładu 1.0 okażą się jednak korzystniejsze niż Polskiego Ładu 2.0, podatnik otrzyma zwrot.

Reklama

W uzasadnieniu do projektu ustawy czytam bardzo optymistyczne zapewnienia, że ta procedura będzie stosowana z urzędu, a podatnik nie będzie musiał nawet składać żadnego wniosku.

- Dlaczego jednak podatek nie może być od razu rozliczany według korzystniejszych zasad? Może to prowadzić do sytuacji, w której ktoś będzie musiał najpierw dopłacić na koniec roku podatek, by w ciągu 21 dni dowiedzieć się o tym, że otrzyma jego zwrot.

Krajowa Administracja Skarbowa i tak przygotowuje zeznania podatkowe w ramach usługi „Twój e-PIT”. Proponuję, by od razu udostępniała zeznania w takiej formie, która jest bardziej korzystna dla podatnika. Niestety moim zdaniem z przepisów nie wynika wcale, że tak ma być. Procedura będzie następująca: najpierw podatnik rozliczy podatek według zasad Polskiego Ładu 2.0, następnie urząd na podstawie własnych procedur przeliczy go jeszcze raz według zasad Polskiego Ładu 1.0 i dopiero dokona ewentualnego wyrównania. Co do zasady jednak i tak wszystko jest lepsze niż ulga dla klasy średniej.

DGP sygnalizował też problem utrzymania przepisu nakazującego obniżyć składkę zdrowotną do wysokości hipotetycznej zaliczki na podatek, liczonej według przepisów na 31 grudnia 2021 r. Czy nadal płatnik będzie więc liczyć wszystkie zaliczki podwójnie, według zasad z 2022 i 2021 r.?

- Przepis został utrzymany, natomiast nie przeceniałabym rangi tego problemu. Pracodawcy już dziś korzystają z rozwiązań informatycznych, które umożliwiają podwójne obliczanie zaliczek. Co więcej, ma to sens dla grupy pracowników najmniej zarabiających. Pracodawca szybko się zorientuje przy jakim wynagrodzeniu zasadne może być obniżenie składki zdrowotnej. Będzie mógł dokonywać szczegółowych wyliczeń np. tylko dla osób zatrudnionych na część etatu i zarabiających poniżej minimalnego wynagrodzenia.

Co z osobami zatrudnionymi na więcej niż jednym etacie? W ich przypadku tylko jeden pracodawca może stosować kwotę zmniejszającą – ten, u którego złożony został PIT-2. Dotąd drugi pracodawca musiał natomiast stosować mechanizm rolowania zaliczek. Powodowało to obawy, że zaliczki miesięczne są zaniżone i na koniec roku podatnik musiałby dopłacić podatek.

- Tak było, rolowanie zaliczek nie było przecież anulowaniem podatku, tylko odroczeniem. Jeśli zaliczki nie zostały w trakcie roku pobrane w wysokości odpowiadającej zobowiązaniu podatkowemu, podatnicy musieliby dopłacić podatek w rozliczeniu rocznym, chyba że wprowadzona zostałaby jakaś narodowa abolicja, o czym jednak nie słyszałam.

Teraz jednak rolowanie zaliczek zostanie zniesione. Co więcej, ustawa stanowi, że już odroczonych zaliczek płatnik nie musi teraz przekazywać do urzędu skarbowego. Mechanizm odchodzi więc w zapomnienie i nie trzeba się nim więcej przejmować.

Może się natomiast zdarzyć, że w miejscu, gdzie pracownik nie złożył PIT-2, wynagrodzenie netto będzie nieco niższe. To jednak sytuacja przejściowa. W skali roku zmiany dla większości pracowników będą korzystne lub neutralne, zaznaczmy bardzo wyraźnie – w stosunku do Polskiego Ładu 1.0.

Ustawa przewiduje też możliwość złożenia PIT-2 w trakcie roku. To rozwiązanie dobre dla tych, którzy dotąd nigdzie tego formularza nie złożyli. Przypominam, że można go złożyć tylko u jednego płatnika. Od nowego roku wejdą zaś w życie przepisy pozwalające wskazać maksymalnie trzech płatników uprawnionych do stosowania miesięcznej kwoty zmniejszającej, wraz ze wskazaniem kwoty, jaką dany płatnik może uwzględnić. Przepis powstał właśnie z myślą o osobach pracujących w kilku miejscach.

Wydaje mi się, że jednym z problemów Polskiego Ładu 1.0 była zła komunikacja między twórcami reformy i podatnikami. Dostępny był np. kalkulator płac, ale nie każdy zdawał sobie sprawę, że sprawdza się on w sytuacji, gdy ktoś pracuje na jednym etacie. Gdy źródła zarobkowania są dwa, inaczej liczymy koszty uzyskania przychodów, ponadto miesięczną kwotę zmniejszającą podatek stosuje tylko jeden przedsiębiorca.

Sylwia Kulczycka, członkini ACCA i partner zarządzająca obszarem Tax w ALTO / Materiały prasowe

- Te wszystkie aspekty nadal musimy wziąć pod uwagę, korzystając z kalkulatorów. Koszty uzyskania przychodów nie są czynnikiem zasadniczo wpływającym na wysokość wynagrodzenia, przy szacunkowych obliczeniach można ten aspekt pominąć. Kwotę zmniejszającą nadal uwzględnia tylko jeden płatnik i musimy mieć to na uwadze. Pewnym pomysłem jest też zsumowanie przychodów ze wszystkich źródeł i wprowadzenie do kalkulatora tego wyniku – uzyskamy rezultat bardziej zbliżony do rzeczywistego.

Na co powinni przygotować się jednoosobowi przedsiębiorcy?

- Jeśli rozliczają się liniowo lub ryczałtem, mogą rozważyć, czy nie będzie dla nich korzystna zmiana formy opodatkowania na zasady ogólne. Przepisy dają taką możliwość: liniowcom na koniec roku ze skutkiem na cały 2022 r., zaś ryczałtowcom na koniec roku, jak i już od 1 lipca 2022 r., ze skutkiem na drugie półrocze.

Tutaj przydałoby się doprecyzowanie, czy w przypadku przejścia na skalę w trakcie roku kwota wolna przysługuje też w stosunku do przychodów z pierwszej połowy roku, opodatkowanych już ryczałtem. Pojawiają się też pytania, co ze składką zdrowotną w sytuacji zmiany formy opodatkowania. Czekamy tu na wyjaśnienia ZUS.