Ministerstwo Finansów utrzyma od 2015 r. alternatywę dla tych, którzy nie będą składać deklaracji podatkowych przez internet. Nadal będą mogli wypełnić je tradycyjnie i wysłać pocztą.
ikona lupy />
Harmonogram wdrażania projektu e-Podatki / Dziennik Gazeta Prawna
Resort planuje, że nowa era w rozliczaniu podatku dochodowego przez osoby fizyczne zacznie się 1 stycznia 2015 r. Wtedy ma ruszyć system informatyczny, który umożliwi urzędom skarbowym przygotowanie w wersji elektronicznej wstępnie wypełnionych zeznań rocznych na formularzach PIT-37 i PIT-38, i to już za rok 2014. Co z tymi, którzy nie mają dostępu do internetu albo nie czują się biegli w obsłudze komputera? Ministerstwo tłumaczy, że będą mogli nadal składać deklaracje w wersji papierowej.
– Wprowadzenie możliwości złożenia zeznań rocznych za pośrednictwem portalu podatkowego nie oznacza końca deklaracji w wersji papierowej. Podatnicy, którzy będą chcieli się rozliczyć w sposób tradycyjny, nadal będą mogli to zrobić – zapewnia Grzegorz Mróz, zastępca dyrektora departamentu administracji podatkowej Ministerstwa Finansów.
Dodaje, że od dokumentów papierowych odchodzą nowoczesne administracje podatkowe innych państw.
– Nawet te, które już wcześniej zaczęły pomagać podatnikom w wypełnianiu ich obowiązków podatkowych, wysyłając im wstępnie wypełnione deklaracje pocztą – zaznacza Grzegorz Mróz.

Polski podatnik jak Amerykanin

Rozliczenia ma obsługiwać nowy system GenTax, z którego korzysta już administracja podatkowa kilkunastu stanów USA oraz kilka innych państw. Zastąpi on funkcjonujący obecnie w polskich urzędach skarbowych system Poltax i aplikacje wspomagające informatycznie pobór podatków.
– Nowy system oraz współpracujący z nim portal podatkowy nie będą wyręczały podatników i dokonywały za nich rozliczeń, ale mają ten obowiązek zdecydowanie ułatwić, a zarazem zwiększyć efektywność pracy organów podatkowych. Zmieni się też możliwość wymiany informacji z podatnikami w zakresie ich bieżących i historycznych rozliczeń z urzędem skarbowym, jak też zakres usług udostępnionych drogą elektroniczną – zapewnia dyrektor Mróz.
Jak ma wyglądać rozliczenie PIT po 1 stycznia 2015 r.? Każdy podatnik będzie miał w portalu swoje konto, do którego w każdej chwili będzie mógł zajrzeć. Tam też zostanie umieszczone wstępnie wypełnione zeznanie na formularzu PIT-37 lub PIT-38. Dane będą aktualizowane na podstawie bazy informacji od płatników (m.in. pracodawców). Rola podatnika ograniczy się do sprawdzenia i ewentualnie uzupełnienia danych na deklaracji, jeśli urząd skarbowy nie będzie mógł ich w pełnym zakresie uzyskać od płatnika. System umożliwi też skorzystanie z ulg i odliczeń oraz wysłanie rozliczenia drogą elektroniczną. W ten sam sposób będzie można złożyć korektę.

Brytyjczycy też nie rezygnują z poczty

Utrzymanie deklaracji w wersji papierowej pozytywnie ocenia Joanna Narkiewicz-Tarłowska, doradca podatkowy w PwC. Zwłaszcza że – jak mówi – w innych krajach organy wciąż rozliczają podatników, którzy złożyli papierowe zeznania, wysyłając im dokumenty zwykłą pocztą.
– W Wielkiej Brytanii na kilka miesięcy przed upływem terminu rozliczeń urząd wysyła podatnikom najpierw listy przypominające o tym obowiązku. Potem podatnik przekazuje urzędowi zeznanie, w którym deklaruje swoje dochody oraz to, z jakich ulg chce skorzystać, a urząd w odpowiedzi na 45 dni przed datą płatności podatku przysyła kalkulację, czyli tax assessment, z którego wynika kwota do zapłaty – mówi Joanna Narkiewicz-Tarłowska.

Ułatwienia dostępne tylko w sieci

Wstępnie wypełnione rozliczenia podatkowe będą dostępne tylko za pośrednictwem portalu podatkowego. MF nie przewiduje udostępnienia tej usługi dla deklaracji papierowych. Osoby, które zdecydują się na złożenie PIT w tradycyjnej formie, same będą musiały wszystkie dane wpisać do formularza.
Nie skorzystają też z bonusu, który ministerstwo będzie miało dla rozliczających się w formie elektronicznej w postaci szybszego zwrotu podatku.
– Już dziś osoby, które wysyłają PIT przez internet, dostają zwrot praktycznie bez zwłoki. Wszystko dlatego, że deklaracja w formie elektronicznej automatycznie trafia do systemu informatycznego i podlega dalszemu przetwarzaniu, podczas gdy jej papierowa wersja wymaga najpierw ręcznego wprowadzenia danych do systemu, co niestety wymaga czasu i zaangażowania dodatkowych zasobów – tłumaczy Grzegorz Mróz.