Jak przypomina Lech Janicki, ekspert podatkowy ECDDP, kosztem jest cena, po jakiej zostały kupione papiery wartościowe, opłata za prowadzenie rachunku inwestycyjnego, prowizje związane z kupnem i sprzedażą akcji. Wszystkie te wartości powinny zostać ujęte w przekazywanym nam formularzu PIT-8C i tego organy podatkowe nie kwestionują.

W kwestii zaliczenia do kosztów uzyskania przychodów tzw. dodatkowych wydatków – np. na zakup branżowej prasy giełdowej, poradników lub książek dla inwestorów, organy podatkowe prezentują jednak dosyć zróżnicowane poglądy.

Inwestycje na giełdzie obciążone są 19-proc. stawką podatku, a opodatkowaniu podlega dochód, czyli różnica między przychodem ze sprzedaży akcji a kosztami jego uzyskania

– Nadmierne zaopatrywanie się w branżową pomoc i zwiększanie w ten sposób kosztów uzyskania przychodów może zostać zakwestionowane przez fiskusa – dodaje Lech Janicki.

Według Roberta Morawskiego, specjalisty ds. podatków w CDM Pekao, mimo pojawiania się korzystnych interpretacji fiskusa, większe uzasadnienie w obowiązujących przepisach mają jednak te negatywne stanowiska.

Przykładowo: dyrektor Izby Skarbowej w Katowicach w interpretacji z 18 sierpnia 2011 r. (nr IBPBII/2/415-657/11/MM) uznał, że opłaty za szkolenia i specjalistyczne publikacje nie są związane z nabyciem papierów wartościowych, lecz pozwalają podatnikowi pogłębiać wiedzę z zakresu inwestowania, którą może wykorzystać nie tylko przy swoich inwestycjach giełdowych. Tym samym nie mogą być kosztem przy rozliczeniu dochodów kapitałowych.

Inwestorzy mogą więc odliczać wydatki pośrednie w kosztach, ale muszą liczyć się z ewentualnym sporem z urzędem skarbowym, jeśli ten zweryfikuje ich deklarację.