Osoby, który efektywnie inwestowały na giełdzie w 2011 r. mogą próbować zmniejszyć wysokość swojego podatku do zapłaty o dodatkowe koszty, które ponoszą w związku z realizacją transakcji. Cały czas wątpliwości budzi rozliczenie w kosztach innego rodzaju wydatków (np. literatury specjalistycznej czy opłat za szkolenia z inwestowania w instrumenty finansowe). O to podatnicy spierają się z fiskusem od zawsze, odkąd wprowadzony został podatek od dochodów kapitałowych, czyli od 2004 r.
Jak przypomina Lech Janicki, ekspert podatkowy ECDDP, kosztem jest cena, po jakiej zostały kupione papiery wartościowe, opłata za prowadzenie rachunku inwestycyjnego, prowizje związane z kupnem i sprzedażą akcji. Wszystkie te wartości powinny zostać ujęte w przekazywanym nam formularzu PIT-8C i tego organy podatkowe nie kwestionują.
W kwestii zaliczenia do kosztów uzyskania przychodów tzw. dodatkowych wydatków – np. na zakup branżowej prasy giełdowej, poradników lub książek dla inwestorów, organy podatkowe prezentują jednak dosyć zróżnicowane poglądy.