Sąd UE niesłusznie uznał, że Europol nie może solidarnie odpowiadać za bezprawne przetwarzanie danych podejrzanego wspólnie z państwem członkowskim – uznał rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie związanej z głośnym zabójstwem na Słowacji dziennikarza śledczego i jego narzeczonej.
W związku ze śledztwem prowadzonym w tej sprawie służby słowackie skorzystały z pomocy Europolu, który zabezpieczył dwa telefony biznesmena Mariána Kočnera. Został on uniewinniony od zarzutu morderstwa, ale przy okazji tej sprawy wyszły na jaw inne przestępstwa, związane z fałszowaniem weksli. Dane z telefonów, w tym również prywatna korespondencja, wyciekły do prasy. To właśnie za to Kočner domaga się zadośćuczynienia, dwa razy po 50 tys. euro. Sąd UE uznał jednak, że Europol nie może ponosić solidarnej odpowiedzialności, a roszczenia powinny być skierowane wobec państwa, któremu przekazano dane, czyli Słowacji.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.