Odkąd w 2018 r. zaczęło być stosowane RODO, wiele osób odmawia wypełnienia rubryk dotyczących dochodów swoich lub pozostałych członków rodziny, zasłaniając się przepisami o ochronie prywatności. Sądy konsekwentnie uznają, że w takich sytuacjach nie można przyznać prawa do pełnomocnika z urzędu. Wymaga to bowiem wykazania, że uczestnik postępowania nie jest w stanie ponieść związanych z tym kosztów. To zaś można zrobić wyłącznie przedstawiając dane o zarobkach swoich, jak też małżonka czy dzieci, i to nawet przy rozdzielności majątkowej.
Mimo że linia orzecznicza jest w tym zakresie jednolita (m.in. postanowienia WSA w Gdańsku, sygn. akt II SA/Gd 541/18 czy WSA w Gliwicach, IV SA/Gl 1203/17), to wciąż zdarzają się osoby, które próbują ją podważyć. Ostatnio jedna z takich spraw znalazła swe zakończenie w Naczelnym Sądzie Administracyjny. Zaczęło się od skargi złożonej na naczelnika Urzędu Celno-Skarbowego w Krakowie, a konkretnie na to, że swe zarządzenie przesłał za pośrednictwem poczty tradycyjnej, a nie środków komunikacji elektronicznej. Skarżący wniósł o zwolnienie od kosztów sądowych i ustanowienie z urzędu rzecznika patentowego. Referendarz sądowy wezwał go do wypełnienia wniosku. Mężczyzna odmówił. Skarga na pozostawienie sprawy bez rozpoznania trafiła najpierw do WSA w Krakowie, a po wydaniu postanowienia utrzymującego zarządzenie w mocy do NSA. Ten niedawno odrzucił zażalenie.