Kary więzienia

Senat wniósł w czwartek ponad 20 poprawek do obszernej nowelizacji Kodeksu karnego wykonawczego, która zmienia niektóre zasady wykonywania kar więzienia. Nowela ze zmianami trafi teraz ponownie do Sejmu. Za nowelą wraz z 24 poprawkami opowiedziało się w czwartek 92 senatorów, 1 był przeciw, a 7 wstrzymało się od głosu.

Wniesione przez Senat poprawki dotyczą m.in. dostępu więźniów do możliwości nadawania korespondencji. Zgodnie z jedną z nich skazany, który nie posiada środków pieniężnych będzie otrzymywał od administracji zakładu karnego papier, koperty oraz co najmniej dwa znaczki pocztowe na dwie przesyłki listowe ekonomiczne w miesiącu.

Reklama

Inna z poprawek usuwa dodatkowe podstawy do orzekania świadczeń pieniężnych na rzecz Funduszu Sprawiedliwości. Poprawki Senatu likwidują też penalizację publicznego nawoływanie do udostępnienia informacji prywatnych dotyczących funkcjonariuszy SW, które może spowodować zagrożenie bezpieczeństwa danego funkcjonariusza.

Reforma Kkw została opracowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Zmiany przewidują m.in. wyeliminowanie wezwania skazanego do stawienia się w wyznaczonym terminie w areszcie śledczym i wprowadzenie zasady wydawania przez sąd w każdym przypadku polecenia zatrzymania i doprowadzenia do aresztu każdego skazanego na karę pozbawienia wolności, bez uprzedniego wzywania do stawienia się w wyznaczonym terminie.

Reklama

Jak uzasadniali autorzy ustawy, obecnie znaczna większość skazanych nie stawia się do odbycia kary. Po zmianie, skazany zostanie natychmiast doprowadzony do zakładu karnego przez Policję, bez uprzedniego wezwania przez sąd. Jeśli sprawca będzie się ukrywał, zostanie za nim wydany list gończy, który co do zasady będzie rozpowszechniony za pomocą internetu, a dane o skazanym trafią do internetowej bazy danych poszukiwanych, prowadzonej przez Policję. Dodatkowo, przy rozpatrywaniu wniosków o przedterminowe zwolnienie, sąd będzie brał pod uwagę, czy ktoś uchylał się od odbycia kary.

Zmiany przewidują też poszerzenie i usprawnienie stosowania dozoru elektronicznego dla sprawców lżejszych przestępstw. Działające w zakładach karnych komisje penitencjarne zyskają upoważnienie do wydawania zezwoleń na odbywanie kary pozbawienia wolności w Systemie Dozoru Elektronicznego skazanym, którzy rozpoczęli odbywanie kary nieprzekraczającej czterech miesięcy. Według autorów ustawy, ma to przyspieszyć rozpatrywanie wniosków i odciążyć sądy.

Ponadto udzielenie zezwolenia na odbycie kary w ramach dozoru elektronicznego ma być możliwe również wobec skazanego, wobec którego orzeczono karę pozbawienia wolności w wymiarze niższym niż trzy lata i któremu do odbycia w zakładzie karnym pozostała część tej kary, nie większa niż sześć miesięcy.

Nowelizacja poszerza też możliwość pracy więźniów. Przewiduje to umożliwienie skazanym odpracowania niespłaconych grzywien. Nowe regulacje mają też umożliwić szybkie włączenie skazanych do udziału w usuwaniu skutków klęsk żywiołowych, co pozwoli na wsparcie służb ratunkowych.

Zlikwidowane mają zostać przywileje więźniów w dostępie do lekarza. Jak wskazywał resort sprawiedliwości, obecnie więźniowie kierowani są do lekarzy, w tym specjalistów, poza kolejnością i systemem świadczeń zdrowotnych. Nowe przepisy wprowadzają zasadę udzielania świadczeń zdrowotnych osobom pozbawionym wolności, z zachowaniem reguł obowiązujących wszystkich pacjentów. Skazani będą obciążani kosztami badań laboratoryjnych w przypadku pozytywnego wyniku badania na obecność substancji psychoaktywnej.

Zmiany odnoszą się też do procedur składania i rozpoznawania wniosków, skarg i próśb skazanych. Wprowadzona zostanie możliwość pozostawienia przez właściwy organ bez rozpoznania skarg, wniosków i próśb skazanych, które w sposób oczywisty są bezzasadne. Ustanowiony ma też zostać tygodniowy termin na wniesienie skargi liczony od dnia, w którym skazany dowiedział się o zdarzeniu będącym podstawą skargi.

Służba Więzienna

Za odrzuceniem ustawy było 53 senatorów, 46 przeciw, a 1 wstrzymał się od głosu. O odrzucenie ustawy wniosły połączone senackie komisje praw człowieka, praworządności i petycji oraz ustawodawczej, które rozpatrzyły nowelę na posiedzeniu 2 sierpnia. Teraz ustawa trafi ponownie do Sejmu.

Nowelizację ustawy o Służbie Więziennej Sejm uchwalił 22 lipca. Za przyjęciem ustawy było 236 posłów, 207 przeciw a trzech wstrzymało się od głosu.

Nowelizacja zakłada m.in. utworzenie Inspektoratu Wewnętrznego Służby Więziennej, który będzie odpowiadał za rozpoznawanie, zapobieganie i wykrywanie przestępstw popełnionych w szczególności przez osadzonych lub tymczasowo aresztowanych, którzy przebywają w zakładach karnych albo aresztach śledczych.

Nowela ma zwiększyć też autonomię Szkoły Wyższej Wymiaru Sprawiedliwości oraz wprowadzić możliwość współuczestniczenia Służby Więziennej "w kształtowaniu postaw obywatelskich, proobronnych i patriotycznych młodzieży", w formie szkolenia strzeleckiego.

Podczas uzasadniania projektu noweli w Sejmie, wiceminister sprawiedliwości Michał Woś wskazywał, że jest bardzo szeroka nowelizacja ustawy o Służbie Więziennej. "Przewiduje cały pakiet rozwiązań w pragmatyce służbowej od nowych stopni służbowych, przez zasady socjalne, także przez postępowania dyscyplinarne, które zostały ujęte według najlepszych wzorców policji wprowadzonych przed kilku laty" - mówił Woś.

Wśród nowych uprawnień dla funkcjonariuszy SW w ustawie znalazło się m.in. stosowanie środków przymusu bezpośredniego - na przykład stosowania kajdanek w aresztach śledczych i zakładach karnych. "W ramach uprawnień SW (...)przewidujemy turnusy rehabilitacyjno-zdrowotne. Konieczne jest dbanie o zdrowie i kondycję fizyczną funkcjonariuszy SW. Będą również uprawnienia rodzicielskie, czego dotychczas funkcjonariusze SW nie mieli" - tłumaczył wiceszef MS.

(PAP)

Ziobro komentuje głosowanie w Senacie

Do decyzji Senatu na konferencji prasowej odniósł się minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. "Ufam, że ta zła, fatalna decyzja frontu obrony przestępców w polskim Senacie, w postaci opozycji - PO, PSL-u i Lewicy - zostanie obalona w polskim Sejmie, gdzie Zjednoczona Prawica na szczęście ma większość" - podkreślił minister sprawiedliwości.

Według niego, "wtedy, kiedy mamy do czynienia z tymi najcięższymi zbrodniami takimi, jak czyny pedofilskie, zgwałcenia, morderstwa, i z takimi sprawcami, którzy wykazują już wynaturzenie, wręcz deprawację głęboko posuniętą, tam musimy stosować te kary najsurowsze, najtwardsze i przestępcy muszą się bać".

"Po drugie, kara musi być sprawiedliwa w takich wypadkach, by ofiara miała przekonanie, że wymiar sprawiedliwości ma sens, że też pewna trauma dodatkowa, którą jest przeżycie osoby na sali rozpraw ma sens. I że sprawca zostanie ukarany w sposób sprawiedliwy" - dodał minister.

I po trzecie - jak mówił - "kara powinna też mieć zadanie izolacji tych właśnie niepoprawnych bandytów". "Bo, jeżeli taki pedofil, który - mamy wiele takich przypadków - po łagodnym wyroku miłosiernego sądu wychodzi na wolność i znowu gwałci jakąś dziewczynkę, czy chłopca, i znowu dopuszcza się okrutnego gwałtu to, co to jest, jeśli nie bezrozumne stosowanie prawa przez niektóre sądy. I chcemy temu zapobiec" - powiedział Ziobro.

"Chcemy dawać ochronę nie bandytom, nie pedofilom, tylko dzieciom w tym wypadku. I dlatego ten Kodeks karny również zakłada likwidację możliwości przedawnienia wobec tego rodzaju zbrodni pedofilskich na dzieciach, jak i gwałtów ze szczególnym okrucieństwem" - podkreślił minister sprawiedliwości.