I choć trybunał nie zanegował przeprowadzonej przez sądy krajowe oceny charakteru tych wypowiedzi oraz ich szkodliwości, uznał karę pozbawienia wolności – odbywaną w warunkach domowych w wymiarze zredukowanym do kilku miesięcy – za nieproporcjonalną do czynu, za który nastąpiło skazanie, z podkreśleniem możliwego „efektu mrożącego” takiej kary. Wydaje się to szczególnie problematyczne, biorąc pod uwagę, że bezwzględną powinnością państwa oraz „koniecznością w społeczeństwie demokratycznym” jest właśnie ograniczanie wypowiedzi, które pochwalają akty terroryzmu, a tym samym pozbawianie życia.
Skarżący to były członek grupy Action directe, który za dokonane akty terroru spędził 25 lat w więzieniu. W lutym 2016 r. udzielił wywiadu w programie radiowym, a zarejestrowany materiał ukazał się również na stronie internetowej. Zapytany o terrorystów, którzy w ataku z 2015 r. w Paryżu i sąsiednim departamencie Sekwana-Saint-Denis zabili 130 osób i ranili kilkaset innych, odpowiedział, że według niego byli „bardzo odważni” i „dzielnie walczyli”. W rezultacie upublicznienia tej wypowiedzi prokuratura zainicjowała postępowanie przeciwko skarżącemu na podstawie przepisów penalizujących pochwalanie aktów terroru. Dołączyły do niego Francuskie Stowarzyszenie Ofiar Terroryzmu oraz ofiary ataku z 2015 r. Rouillan został skazany w obydwu instancjach, przy czym sąd apelacyjny podwyższył zasądzoną pierwotnie karę pozbawienia wolności do 18 miesięcy (z czego 10 miesięcy w zawieszeniu). Skarżący próbował również bezskutecznie doprowadzić do stwierdzenia niekonstytucyjności przepisu kodeksu karnego, na podstawie którego został skazany.