Niedawno Naczelna Rada Adwokacka odrzuciła propozycję zniesienia zakazu umawiania się wyłącznie na success fee. Uzasadnieniem miała być ochrona adwokatów przed nieuczciwymi klientami, którzy umawiają się na taką formę rozliczenia, a po wygranej sprawie nie płacą. Jak pan ocenia tę decyzję?
To daleko idący paternalizm, na zasadzie: odrzućmy wolny rynek w trosce o adwokata. Jestem zwolennikiem zniesienia tego zakazu. W XXI w. kodeks etyki, który tak głęboko ingeruje w umowne ustalenia między stronami, nie przystaje do rzeczywistości, która przecież bardzo mocno się zmieniła. I jest moim zdaniem nie do utrzymania - nie widzę żadnego aksjologicznego uzasadnienia dla zakazu success fee w tej formule. Na pewno nie przekona mnie argument, że jest to podyktowane troską o adwokatów. Może zakażmy też stawki godzinowej i ryczałtowej, bo przecież klient też może jej nie zapłacić? Jeśli strony chcą, to się tak umówią. Już to zresztą w dużej mierze robią.