Prezydent Andrzej Duda poinformował w czwartek, że złoży do Sejmu projekt nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym. Jak mówił, propozycja przewiduje, że Izba Dyscyplinarna SN zostanie zlikwidowana, a sędziowie, którzy w niej orzekają mieliby możliwość przejścia do innej izby lub w stan spoczynku. W SN ma zostać utworzona Izba Odpowiedzialności Zawodowej, która będzie się składała z 11 sędziów wybieranych spośród wszystkich sędziów SN na pięcioletnią kadencję. Ostatecznego wyboru członków Izby Odpowiedzialności Zawodowej miałby dokonywać prezydent.

PAP zapytała o te propozycje I prezes SN Małgorzatę Manowską. "Mam nadzieję, że zmiany te rzeczywiście umożliwią zakończenie sporu z Komisją Europejską. Bardzo się cieszę, że w końcu to nastąpiło. Z całą pewnością, jeśli dzięki uchwaleniu tego projektu nastąpi wygaszenie sporu wokół Izby Dyscyplinarnej, funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, w tym również Sądu Najwyższego, będzie dużo łatwiejsze i sprawniejsze" - odpowiedziała prezes Manowska.

Dopytywana, czy uczestniczyła w pracach nad projektem odparła, że projekt powstał w Kancelarii Prezydenta i to tam zdecydował się jego kształt. "Natomiast przedstawiliśmy Kancelarii szereg ogólnych koncepcji, które pochodziły od sędziów SN, zarówno tych określanych jako +starzy+, jak i tych +nowych+" - dodała.

Reklama

Spór wokół funkcjonowania Izby Dyscyplinarnej SN toczy się od jej powstania. Trybunał Sprawiedliwości UE 14 lipca 2021 r. zobowiązał Polskę do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów odnoszących się do uprawnień Izby Dyscyplinarnej SN w kwestiach m.in. uchylania immunitetów sędziowskich. Po niespełna dwóch miesiącach, 7 września, Komisja Europejska zdecydowała o zwróceniu się do TSUE o nałożenie kar finansowych na Polskę za nieprzestrzeganie decyzji w sprawie środków tymczasowych. KE podała wówczas, że uważa, że Polska nie podjęła wszystkich środków niezbędnych do pełnego wykonania nakazu Trybunału. W końcu października TSUE zobowiązał Polskę do zapłaty na rzecz Komisji Europejskiej okresowej kary w wysokości 1 mln euro dziennie.

W ostatnim czasie Izba Dyscyplinarna SN nie orzeka w większości spraw dotyczących sędziów, rozstrzygając nieliczne takie sprawy. Działo się tak m.in. w związku z zarządzeniami I prezes SN, zgodnie z którymi nowe sprawy dyscyplinarne i immunitetowe sędziów mają trafić do sekretariatu I prezesa SN. Zarządzenia te wygasły jednak w miniony poniedziałek.

Już w lecie ubiegłego roku likwidację Izby Dyscyplinarnej zapowiadał prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jak uzasadniał, izba ta nie sprawdziła się. Także premier Mateusz Morawiecki mówił, że Izba Dyscyplinarna zostanie zlikwidowana.(PAP)

autor: Mateusz Mikowski