Reklama
Obniżenie wieku emerytalnego komorników z 70 do 65 lat było jedną z najbardziej kontrowersyjnych kwestii reformy komorniczej z 2019 r. Przedstawiciele Ministerstwa Sprawiedliwości tłumaczyli je m.in. potrzebą ujednolicenia przepisów dotyczących długości służby z regulacjami odnoszącymi się do przedstawicieli innych zawodów prawniczych. Jak choćby sędziowie i prokuratorzy, którzy od 1 stycznia 2017 r. również zaczęli przechodzić w stan spoczynku po ukończeniu 65 lat. Z tą jednak różnicą, że po uzyskaniu zaświadczenia lekarskiego o braku przeciwwskazań zdrowotnych, mogą uzyskać zgodę na dalszą pracę.
W przypadku komorników takiej furtki brakuje, bo jak uzasadniało Ministerstwo Sprawiedliwości: „zadania stojące przed komornikami sądowymi są bardziej wymagające fizycznie niż te, które wiążą się z wykonywaniem zawodu sędziego czy prokuratora (którzy znakomitą większość czynności wykonują zza biurka)”. W efekcie od 1 stycznia 2019 r., po ukończeniu przez komornika 65 lat, minister sprawiedliwości z urzędu wydaje decyzję o odwołaniu go ze stanowiska. A komornicy zaczęli się odwoływać do sądów administracyjnych, i to skutecznie. Dziś mamy już do czynienia z ugruntowanym orzecznictwem Naczelnego Sądu Administracyjnego, który twierdzi, że samo osiągnięcie wieku emerytalnego przez komornika nie może uzasadniać jego odwołania oraz że jest to przejaw dyskryminacji ze względu na wiek.
Nie ma decyzji, nie ma sprawy
Przepisy o wieku emerytalnym komorników Zbigniew Ziobro zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego, ale ani eksperci, ani rzecznik praw obywatelskich, ani sami komornicy nie mają wątpliwości, że wniosek do TK został skierowany jedynie w celu podważenia orzeczeń NSA. Wyrok dotąd nie zapadł (brakuje m.in. stanowiska marszałka Sejmu), a sądy administracyjne nie zawieszają innych spraw ze skarg komorników. Zapewne dlatego Ministerstwo Sprawiedliwości postanowiło skorygować przepisy. I to ukradkiem, bo zmiany w ustawie o komornikach sądowych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 850 ze zm.) doklejono do konsultowanego właśnie projektu nowelizacji ustawy o kosztach sądowych.

Reklama
Obecnie art. 19 ust. 2 ustawy o komornikach stanowi, że minister sprawiedliwości z urzędu odwołuje, w drodze decyzji, komornika z zajmowanego stanowiska, jeżeli ten ukończył 65 lat. Tymczasem resort proponuje rozszerzenie ujętego w art. 20 katalogu przypadków odwołania następującego z mocy prawa - o osiągnięcie przez daną osobę wieku emerytalnego.
Zatem zgodnie z projektem MS nie będzie już wydawał decyzji administracyjnej (którą zainteresowany mógłby zaskarżyć do wojewódzkiego sądu administracyjnego), a jedynie najpóźniej na trzy miesiące przed wygaśnięciem powołania wysyłał komornikowi zawiadomienie o tym fakcie, z jednoczesnym wskazaniem daty, z jaką skutek ten nastąpi. Zdaniem MS dotychczasowa praktyka wydawania decyzji administracyjnych o odwołaniu komornika była nieefektywna.
- Ukończenie 65. roku życia jest zdarzeniem obiektywnym, a ustawa nie przewiduje żadnych wyjątków w zakresie ewentualnego przedłużenia okresu służby komornika sądowego. Tym samym odrębne orzekanie w tym przedmiocie przez ministra wydaje się zbędnym generowaniem postępowań administracyjnych, skoro o konieczności zakończenia służby świadczy tylko jedna ustawowo wskazana i mierzalna przesłanka - czytamy w uzasadnieniu projektu. Resort podkreśla też, że wnoszenie przez komorników skarg na powyższe decyzje powoduje faktyczne odroczenie w czasie momentu zakończenia służby, z naruszeniem przepisów ustawy. I pociąga za sobą dalsze komplikacje związane z ustanawianiem zastępcy dla danej osoby.
Ale to nie wszystko. Choć problemem jest to, że sądy administracyjne kwestionują decyzje ministra sprawiedliwości, resort martwi się o przypadki, w których nastąpiłoby hipotetyczne oddalenie skargi odwołanego komornika. Wówczas, jak wskazuje MS, „problematyczna może być ważność czynności dokonywanych między ukończeniem przez niego 65. roku życia a momentem prawomocnego zakończenia postępowania sądowoadministracyjnego”.
Bez prawa do obrony
Zmiany niezwykle krytycznie ocenia samorząd komorniczy. - Próba uzasadnienia tej zmiany rzekomym wydłużeniem procesu odwołania komornika poprzez generowanie zbędnych postępowań administracyjnych nie znajduje oparcia w faktach, bowiem jak powszechnie wiadomo, postępowania te co do zasady prowadzą do uchylenia decyzji ministra sprawiedliwości i w konsekwencji przywrócenia komornika do służby - mówi dr Rafał Łyszczek, prezes Krajowej Rady Komorniczej. Przypominając, że KRK na długo przed wejściem w życie obecnych regulacji wielokrotnie podnosiła, że art. 19 ust. 1 pkt 2 stanowi przejaw dyskryminacji, co wynika bezpośrednio z prawa unijnego.
- Sam fakt osiągnięcia wieku emerytalnego przez komornika nie może uzasadniać jego odwołania, gdyż ani szybkość, ani sprawność postępowania egzekucyjnego nie są warunkowane wiekiem. Co więcej, taki komornik ma ogromne doświadczenie i wiedzę w zakresie egzekucji, służące całemu środowisku. Jak w każdym zawodzie prawniczym odwołanie czy wygaśnięcie powołania na dane stanowisko powinny być uzależnione jedynie od czynników obiektywnie wpływających na rzetelną pracę komornika. W naszej ocenie wprowadzenie proponowanej zmiany służy wyłącznie ograniczeniu komornikom sądowego prawa do obrony - tłumaczy prezes Łyszczek.
Do kiedy mogę pracować przedstawiciele innych zawodów prawniczych / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe
Zwykłe pismo nie wystarczy
Jak zauważa prof. Jan Zimmermann z Uniwersytetu Jagiellońskiego, jeśli wygaśnięcie powołania nastąpi z mocy prawa, to organ administracyjny nie wydaje decyzji deklaratoryjnej w sprawie, w jakiej zapadła decyzja wygaszona.
- Jednak istnieje obowiązek stwierdzenia wygaśnięcia decyzji na podstawie art. 162 par. 1 pkt 1 kodeksu postępowania administracyjnego. Zgodnie z tym przepisem organ administracji publicznej, który wydał decyzję w I instancji, stwierdza jej wygaśnięcie, jeżeli decyzja stała się bezprzedmiotowa, albo gdy leży to w interesie społecznym lub w interesie strony - tłumaczy prof. Zimmermann. - W przypadku przesłanki bezprzedmiotowości ten warunek będzie spełniony, bo wygaśnięcie decyzji z mocy prawa sprawia, że jest ona wyeliminowana z obrotu prawnego, toteż jednocześnie znika jej przedmiot. Co więcej wydaje się, że dodatkowo spełniona będzie przesłanka druga, bo stwierdzenie wygaśnięcia decyzji leży tak w interesie strony, jak i w interesie społecznym - dodaje prof. Zimmermann.
Z tego wynika, że choć minister sprawiedliwości nie będzie wydawał decyzji administracyjnej o odwołaniu komornika, to będzie zobligowany do wydania decyzji administracyjnej o wygaśnięciu decyzji o powołaniu komornika na stanowisko.
- Zwykłe pismo nie wystarczy. Musi być decyzja z art. 162 k.p.a., na którą służy skarga do WSA bez konieczności wyczerpania drogi wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. Natomiast przy braku takiej decyzji ministra sprawiedliwości komornikowi będzie przysługiwała skarga na bezczynność po upływie terminu miesięcznego od daty wygaśnięcia powołania - dodaje prof. Zimmermann. ©℗
Etap legislacyjny
Projekt w konsultacjach