Prezydenckie propozycje, w porównaniu do projektu opracowywanego wcześniej w Ministerstwie Sprawiedliwości, zwiększyły wymagania dla kandydatów, którzy będą ubiegać się o stanowiska. Osoba taka musi mieć wykształcenie prawnicze oraz co najmniej trzyletnie doświadczenie przy wykonywaniu czynności bezpośrednio związanych ze świadczeniem pomocy prawnej, stosowaniem lub tworzeniem prawa. Kandydat musi mieć w dniu wyboru ukończone 29 lat, lecz nie więcej niż 70.
Zdaniem adwokata Radosława Płonki, wspólnika w kancelarii Płonka Ozga i eksperta prawnego BCC, wymogi powinny być wyższe. – Trzyletnie doświadczenie to stanowczo za mało. Dobrze byłoby zaostrzyć te kryteria i wprowadzić konieczność zdania egzaminu państwowego, adwokackiego bądź radcowskiego. 29-letnia osoba nie powinna jeszcze zasiadać za stołem sędziowskim. Najpierw powinna nabrać doświadczenia po drugiej stronie tego stołu, co zapewni przygotowanie do pełnienia tej funkcji – twierdzi mecenas.