Tylko 267 z ponad 37 tys. skarg napisanych przez osadzonych w 2020 r. uznano za zasadne. Jednak, jak twierdzi resort sprawiedliwości, konieczność poddawania analizie dosłownie każdego pisma znacznie zwiększa zakres obowiązków funkcjonariuszy Służby Więziennej. Dlatego w skierowanym właśnie do konsultacji dużym projekcie zmian w kodeksie karnym wykonawczym wprowadzono (w art. 6) możliwość pozostawienia bez rozpoznania skarg oczywiście bezzasadnych. Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego oczywiście bezzasadna skarga to taka, która „nie wymaga szczególnego badania”, jej bezzasadność „jest widoczna na pierwszy rzut oka, jest niewątpliwa i wniosek obiektywnie nie może doprowadzić do oczekiwanego przez skarżącego rezultatu”.
Rozwiązanie budzi jednak wątpliwości. - Skarga jest właściwie jedyną bronią, jaką dysponuje osadzony. A już obecne prawo stwarza duże możliwości pozostawienia jej bez rozpoznania. Planowana zmiana pogarsza tę sytuację. Obawiam się, że będzie to wytrych do niereagowania na sygnały ze strony osadzonych - mówi mec. Marcin Wolny z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.