Gratuluję wyboru na członka Komitetu Narodów Zjednoczonych do Spraw Eliminacji Dyskryminacji Rasowej (CERD) na kadencję 2022–2026. Zaryzykuję stwierdzenie, że część naszych czytelników może nie wiedzieć, czym zajmuje się komitet. Jaka jest jego rola?
Jest to jedno z tzw. ciał traktatowych systemu ochrony praw człowieka w Narodach Zjednoczonych. Gdy negocjowano i tworzono traktaty ONZ z tej dziedziny, postanowiono wprowadzić mechanizmy kontroli zobowiązań. Za optymalne uznano rozwiązanie, by tego typu zadania wykonywały organy eksperckie. Pierwszym z takich organów był właśnie CERD, który powstał na podstawie Międzynarodowej konwencji w sprawie eliminacji wszelkich form dyskryminacji rasowej z 1965 r. Kolejnym był Komitet Praw Człowieka działający na podstawie Międzynarodowego paktu praw obywatelskich i politycznych. Niekiedy mówi się, że byłoby najlepiej, gdyby zobowiązania państw monitorował międzynarodowy organ sądowy – na wzór Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Jednak na poziomie ONZ państwa nie zdecydowały się na takie rozwiązanie i raczej szybko to nie nastąpi. Krótko mówiąc, CERD jest organem traktatowym, w którym zasiada 18 ekspertów z całego świata. Ich rolą jest – w pewnym uproszczeniu – „patrzenie na ręce” 182 państwom stronom konwencji, wskazywanie obszarów problemowych, tworzenie rekomendacji, a niekiedy także rozstrzyganie skarg. Istotne jest to, że członkowie CERD nie reprezentują rządów poszczególnych państw i wykonują swoje funkcje w imieniu własnym. Wymogi bezstronności i niezależności oczekiwanej od członków CERD można porównać z wymogami stawianymi sędziom.