Ograniczenie godzin pracy poczty i limity interesantów, a przez pewien moment praktyczne zawieszenie dostarczania listów poleconych podczas pierwszego lockdownu wiosną 2020 r. dobitnie unaoczniło skalę zaniedbań w elektronizacji administracji. Mozolny rozwój e-usług w postaci ePUAP czy Profilu Zaufanego został uzupełniony o rozwiązania przyjęte w ustawie o doręczeniach elektronicznych (Dz.U. z 2020 r. poz. 2320 ze zm.). Ustawa wprowadza obowiązkową komunikację elektroniczną pomiędzy organami administracji publicznej, a następnie w relacjach firm oraz obywateli z urzędami.
Wszystko miało się opierać na zasadzie jednej skrzynki – zarówno dla urzędów, sądów czy przedsiębiorców i obywateli – i miało być wdrażane etapami, ale już wiadomo, że będzie poślizg. Na niespełna dwa tygodnie przed dniem wejścia w życie ustawy Sejm w błyskawicznym tempie przeforsował (na wniosek Ministerstwa Cyfryzacji) jej odroczenie o trzy miesiące. Dodatkowo ustawa przewiduje przesunięcie terminu wejścia w życie przepisów dla administracji rządowej o dziewięć miesięcy, natomiast dla administracji centralnej oraz ZUS, KRUS i NFZ o sześć miesięcy (patrz: grafika). W ten sposób obowiązek stosowania e-doręczeń dla organów administracji publicznej będzie obowiązywał jednolicie od 5 lipca przyszłego roku.