Sprawa dotyczyła pracownicy urzędu skarbowego, która w związku ze zmianami w administracji skarbowej została przeniesiona do urzędu w innym mieście. Zgodnie z art. 95 ust. 3 pkt 1 ustawy o służbie cywilnej (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 265 ze zm.) urzędnikowi służby cywilnej w takiej sytuacji przysługuje jednorazowe świadczenie w wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia. Zatrudniający kobietę urząd skarbowy odmówił jego wypłaty, argumentując, że urzędniczka nie przeprowadziła się do miasta, w którym miała pracować. W istocie tak było – miejscowości dzieli niespełna 50 km, a ponieważ są one dobrze skomunikowane, kobieta postanowiła dojeżdżać do pracy z rodzinnej miejscowości. Ponieważ ustawa nie wiąże wypłaty świadczenia z przeprowadzką do innej miejscowości, sprawa trafiła do sądu.
Sąd I instancji zasądził żądane świadczenie, ale sąd apelacyjny zmienił wyrok i oddalił powództwo. Uznał, że skoro przeniesienie nastąpiło w ramach organizacyjnych jednej izby skarbowej, świadczenie się nie należało.
Reklama
Sąd Najwyższy, do którego trafiła skarga kasacyjna urzędniczki, uchylił jednak wyrok apelacyjny i oddalił apelację Krajowej Administracji Skarbowej. W uzasadnieniu SN wskazał, że orzeczenie sądu I instancji było prawidłowe, bo przesłanka przeniesienia w inne miejsce była spełniona. Dalszą kwestią jest, czy określenie w przepisach „inny urząd” oznacza konieczność zmiany pracodawcy. Zdaniem SN – nie, bo przy przeniesieniach służbowych urzędników dochodzi do sytuacji, że zmiana miejsca wykonywania pracy odbywa się w ramach jednego pracodawcy – rozumianego w sposób ściśle cywilnoprawny, jako różne organy administracji.
– Realnie w przypadku urzędników pracodawcą jest wszak państwo polskie, które ich zatrudnia. Stąd należy przyjąć, że urzędnik służby cywilnej przeniesiony do innego urzędu w ramach jednego pracodawcy i wykonujący pracę na rzecz innego organu administracji skarbowej ma prawo do jednorazowego świadczenia w związku z przeniesieniem. Słowo „urząd” należy bowiem rozumieć przedmiotowo – jako aparat pomocniczy organu administracji skarbowej, budynek, urządzenia itp. – mówił sędzia Bohdan Bieniek.
SN wskazał na istotny aspekt pracy urzędniczej – urzędnik służby cywilnej jest bardziej dyspozycyjny, co może powodować niedogodności, zwłaszcza w sytuacji jednostronnej zmiany miejsca pracy i warunków zatrudnienia, którym musi się podporządkować. Za tym muszą więc iść zwiększone uprawnienia do różnego rodzaju świadczeń rekompensujących te niedogodności.
– Jest to kolejne orzeczenie SN z blisko stu spraw dotyczących różnych aspektów zmian przeprowadzonych w strukturze administracji państwa od 2016 r. Większość wskazuje na rażące naruszanie przez prawodawcę i publicznych pracodawców praw pracowniczych. To bulwersujące, że państwo polskie tak traktuje pracujących na jego rzecz – stwierdził w konkluzji sędzia Dawid Miąsik.

orzecznictwo

Wyrok Sądu Najwyższego z 6 maja 2021 r., sygn. akt III PSKP 35/21. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia