Sam zainteresowany nie ma złudzeń co do tego, jaka będzie decyzja SN. Igor Tuleya pojawił się co prawda pod siedzibą Prokuratury Krajowej, ale tylko po to, by wygłosić oświadczenie, że nie weźmie udziału w przesłuchaniu.
‒ Nie będę brał udziału w tej nielegalnej czynności i zapowiadam, że nigdy dobrowolnie nie będę uczestniczył w przesłuchaniu związanym z tą sprawą. Chciałem zwrócić uwagę, że te kolejne wezwania, które wysyła prokurator, moim zdaniem świadczą o tym, że on sam ma świadomość, że zarzut, który usiłuje mi postawić, nie znajduje oparcia ani w faktach, ani w prawie, i po prostu brakuje mu odwagi, żeby zakończyć honorowo tę sprawę. Powinien przeprosić i umorzyć to postępowania karne – mówił w piątek Igor Tuleya.