Chodzi o art. 19 ust. 2 ustawy o komornikach sądowych (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 121 ze zm.; dalej u.k.s.), wedle którego minister sprawiedliwości z urzędu odwołuje komornika z zajmowanego stanowiska, jeśli ten ostatni ukończył 65. rok życia. W uchylonej ustawie – o komornikach sądowych i egzekucji – wiek emerytalny komornika wynosił 70 lat. Obniżenie górnej granicy wieku było uzasadniane „szczególnymi okolicznościami towarzyszącymi wykonywaniu przez komornika sądowego czynności w terenie”. Ustawodawca uznał, że w kontekście warunków i ryzyka związanego z osobistym wykonywaniem tego typu czynności kondycja fizyczna komornika nie jest bez znaczenia.
Komornicy walczą o swoje w sądach
Obniżenie wieku emerytalnego od początku nie przypadło do gustu samym zainteresowanym. Nic dziwnego, skoro odwołanie komornika sądowego z chwilą ukończenia 65. roku życia skutkuje traktowaniem tej grupy zawodowej w sposób mniej korzystny niż innych osób wykonujących prawniczą działalność zawodową i posiadających status funkcjonariusza publicznego lub zawodu zaufania publicznego takich jak notariusze, sędziowie i prokuratorzy.
– Do tej pory trzy osoby zaskarżyły decyzję ministra sprawiedliwości o odwołaniu komornika ze względu na wiek – informuje Krzysztof Pietrzyk, rzecznik prasowy Krajowej Rady Komorniczej.
PG dostrzegł negatywne skutki swojego błędu i za pomocą wniosku do TK chce go zniwelować, próbując doprowadzić do podważenia wykładni przyjętej przez sądy
Jedna z takich spraw skończyła się dla skarżącego komornika korzystanie. W wyroku z 25 sierpnia 2020 r. Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że art. 19 ust. 1 pkt 2 u.k.s. jest niezgodny z dyrektywą 2000/78/WE w sprawie równego traktowania w zakresie zatrudnienia i pracy. W uzasadnieniu NSA wskazał, że kwestia negatywnego wpływu osiągnięcia przez komorników 65. roku życia na przebieg postępowania egzekucyjnego nie została poparta żadnymi danymi wskazującymi np. na wzrost liczby przypadków istotnych uchybień w pracy osób, które ukończyły ten wiek.
Wszystkie inne wyroki wojewódzkich sądów administracyjnych (jeszcze nieprawomocne) są zbieżne z poglądem wyrażonym przez NSA. Orzecznictwo jest więc w tym względzie jednolite.
Argumentacja Zbigniewa Ziobry
Prokurator generalny (PG) wystąpił więc z wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie niekonstytucyjności art. 19 ust. 1 pkt 2 u.k.s. Nie dlatego jednak, że uznał, iż regulacja rzeczywiście dyskryminuje komorników względem choćby notariuszy, sędziów i prokuratorów. Zbigniew Ziobro chce, by trybunał wydał wyrok interpretacyjny i uznał, że niekonstytucyjne jest… takie rozumienie tego przepisu, które pozwala go uznać za przejaw dyskryminacji.
– Istota problemu konstytucyjnego w przedmiotowej sprawie dotyczy więc rozumienia zakwestionowanego przepisu, jakie zostało mu nadane przez orzecznictwo sądowe. Wnioskodawca nie kwestionuje, że przyjęcie określonego rozumienia art. 19 ust. 1 pkt 2 u.k.s. wywołuje istotne skutki w procesie stosowania prawa, lecz są one jedynie następstwem przyjętej w orzecznictwie interpretacji zaskarżonego przepisu, naruszającej zasady konstytucyjne i niezgodnej z rozumieniem norm prawa europejskiego – czytamy w uzasadnieniu wniosku.
Prokurator generalny kwestionuje w nim taką wykładnię przepisu, zgodnie z którą stanowi on przejaw bezpośredniej dyskryminacji ze względu na wiek, co byłoby niezgodne z art. 45 ust. 1 (prawem do sądu), art. 60 (równych zasad w pełnieniu służby publicznej), art. 65 ust. 1 (wolnością wykonywania zawodu) w zw. z art. 32 (równością wobec prawa) konstytucji. Oprócz tego PG kwestionuje także zgodność takiej interpretacji przepisu z zasadą zakazu dyskryminacji określoną w art. 10 w zw. z art. 19 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej oraz wywodzoną z art. 2 Traktatu o Unii Europejskiej, a w konsekwencji z art. 2 konstytucji.
Zdaniem PG nie każde nierówne traktowanie jest naruszeniem zasady równości, a tym bardziej dyskryminacją. – Inaczej mówiąc, nadanie różnym grupom nawet podobnych podmiotów różnych uprawnień jest prawnie dopuszczalne. Aby uznać, że dyskryminacja miała miejsce, konieczne jest nie tylko stwierdzenie faktycznej i celowej nierówności tych grup, ale także brak usprawiedliwienia owego rozróżnienia, tzn. brak jakiegokolwiek uzasadnionego prawem celu bądź wprowadzenie różnego traktowania w nierównych proporcjach – argumentuje PG.
Jego zdaniem przepis nie wprowadza zabronionej dyskryminacji. Maksymalna granica wieku, do której można wykonywać zawód komornika, jest taka sama jak powszechny wiek emerytalny mężczyzn. Co prawda emerytura jest prawem, a w przypadku komorników obligiem, ale zdaniem PG nie można mówić, że jest to rozwiązanie nieproporcjonalne, ponieważ odwołany komornik ma prawo do świadczenia emerytalnego, a ponadto pozostaje nadal na rynku pracy. Tyle że nie w zawodzie komornika.
– Tym samym nie da się obronić twierdzeń, by odwołanie komornika ze względu na wiek powodowało dla niego wyjątkowo ciężkie skutki w sferze finansowej, nieporównywalnie do sytuacji innych osób, które przechodzą na emeryturę z powszechnego systemu emerytalnego – uważa PG.
Oceniając przepis z punktu widzenia równości wobec prawa, wnioskodawca wskazuje natomiast, że ogólnym celem ustawy o komornikach sądowych jest zapewnienie prawidłowego toku i sprawności postępowania egzekucyjnego, co wymaga szczególnie dobrej kondycji fizycznej i odporności psychicznej.
– Taka granica wieku jest właściwa, gdyż z jednej strony gwarantuje, że służbę tę pełnią osoby w pełni sprawne, a z drugiej strony powoduje, że do środowiska komorników sądowych mają dostęp młodzi, coraz lepiej wykształceni ludzie – uważa prokurator generalny.
Eksperci: to błędne procedowanie prawa
Z takim stanowiskiem nie zgadzają się komornicy. – To prawda, że do środowiska komorników sądowych mają dziś dostęp młodzi, coraz lepiej wykształceni ludzie. Niestety statystyki pokazują, iż zainteresowanie tym zawodem jest znikome i z roku na rok spada. W 2019 r. w Izbie Komorniczej w Warszawie aplikację rozpoczęły cztery osoby – wskazuje Krzysztof Pietrzyk.
Dodaje, że sam przepis art. 19 ust. 1 pkt 2 u.k.s. nie stanowi warunku determinującego włączanie młodych osób do zawodu. – Powołanie na stanowisko komornika jest determinowane wieloma określonymi w ustawie czynnikami. W związku z tym nie można powiedzieć, że sposobem na zmianę pokoleniową jest arbitralne określenie granicy wieku odejścia komorników, zwłaszcza że europejskie tendencje zmierzają w kierunku przedłużania okresu zatrudnienia i pracy z uwagi na to, iż coraz dłużej żyjemy oraz kryzys demograficzny. Stopień informatyzacji egzekucji jest tak dalece posunięty, iż w znaczący sposób ma wpływ na metodykę pracy komornika sądowego. Jego stan fizyczny w odniesieniu do osobistego wykonywania przez niego wielu czynności nie ma dziś żadnego znaczenia.
Zdaniem dr. hab. Jacka Zaleśnego z Uniwersytetu Warszawskiego cała ta sprawa pokazuje, z jak błędnym procedowaniem prawa mamy do czynienia.
– Kwestie problematyczne próbuje się analizować po podjęciu decyzji prawotwórczej. Zgodnie z zasadami racjonalnego stanowienia prawa wszelkie wątpliwości powinny być rozwiane przed wniesieniem projektu ustawy do Sejmu, a nie po zakończeniu procesu ustawodawczego. Sam wniosek pokazuje po raz kolejny, że proces prawotwórczy jest wadliwie skonstruowany, czego negatywne konsekwencje ponosimy w wielu obszarach. Także i w tym, że sądy, które i bez tego są przeciążone, muszą orzekać w sprawach, które do sądów nigdy by nie trafiły, gdyby prawodawca działał racjonalnie – mówi prof. Zaleśny.
Dodaje, że w tym przypadku prokurator generalny dostrzegł negatywne konsekwencje swojego błędu, co zostało potwierdzone w orzecznictwie sądów administracyjnych, i za pomocą tego wniosku stara się go zniwelować, próbując doprowadzić do podważenia przyjętej wykładni.
OPINIA
Argumentacja PG ma zasadnicze mankamenty
Dr hab. Kinga Flaga-Gieruszyńska Uniwersytet Szczeciński
Po pierwsze, zakłada ona, że art. 19 ust. 1 pkt 2 ustawy o komornikach sądowych jest zgodny z Konstytucją RP i prawem europejskim, a odmienna interpretacja dokonywana w orzecznictwie sądów administracyjnych jest niekonstytucyjna. Tymczasem problem należałoby odwrócić, bo jeśli w tak licznych przypadkach sądy stwierdzają niekonstytucyjność danego przepisu, należałoby uznać, że istnieje uzasadniona wątpliwość co do jego prawidłowej konstrukcji.
Po drugie, argumentacja ta jest oparta na stereotypie starszego komornika sądowego, który jest niedołężny fizycznie, nieodporny psychicznie i niewykształcony i nie bierze się pod uwagę wartości doświadczenia zawodowego i rozwoju zawodowego w ramach niezwykle rozwiniętego systemu szkoleń w samorządzie komorniczym. W takich zawodach jak np. prokurator również należy być sprawnym fizycznie i odpornym psychicznie, a mimo to ustawodawca wprowadził możliwość dalszego zajmowania stanowiska.
Po trzecie, wiele argumentów odnosi się do istoty służby publicznej oraz zabezpieczenia emerytalnego pracowników, a przecież komornik sądowy, mimo statusu i odpowiedzialności funkcjonariusza publicznego, ponosi ryzyko gospodarcze prowadzenia kancelarii, a przede wszystkim w systemie ubezpieczeń społecznych jest traktowany jak osoba prowadząca pozarolniczą działalność gospodarczą, co przerzuca na niego ciężar zapewnienia sobie odpowiedniego poziomu zabezpieczenia emerytalnego.