Skargę do WSA przygotowała Fundacja Watchdog na prośbę klienta, który zgłosił się do jej poradni po tym, jak prezes UODO uznał, że nie zajmie się jego sprawą. Chodziło o – zdaniem obywatela – bezprawne pozyskanie jego danych osobowych ze spisu wyborców przez Pocztę Polską. Organ wskazał, że nie ma podstaw do wszczęcia postępowania, gdyż udostępnienie danych operatorowi pocztowemu było wynikiem wykonania przez ten podmiot obowiązku określonego w przepisach.
Fundacja ‒ która sama również przystąpiła do postępowania przed WSA ‒ wskazała jednak, że nie mogło to być podstawą do odmowy wszczęcia postępowania. Jest to dopuszczalne tylko gdy wnioskodawca nie jest stroną (a skarżący nią był), albo gdy wszczęcie postępowania jest niemożliwe z innych przyczyn (które tu nie zachodziły). Także twierdzenie, że Poczta Polska wykonywała określone w przepisach obowiązki, było w jej ocenie chybione. Organem uprawnionym do przeprowadzenia wyborów prezydenckich jest Państwowa Komisja Wyborcza oraz komisarze wyborczy. Niedopuszczalne zaś było przekazanie poczcie tych kompetencji na mocy decyzji premiera, gdyż ta nie jest aktem prawa powszechnie obowiązującego i nie może zmieniać regulacji ustawowych. Potwierdził to zresztą WSA w Warszawie w wyroku z 15 września 2020 r., uchylającym wspomnianą decyzję (sygn. akt VII SA/Wa 992/20).