W badaniu wzięło udział 901 kuratorów sądowych z całej Polski. W pierwszej części ankiety pytano ich przede wszystkim o problemy, których doświadczają w przypadku uczestnictwa w kontaktach rodzica z dzieckiem. Jak wskazywali, wiele z wymienianych przez nich kwestii jest bezpośrednio związanych z brakiem precyzyjnych wytycznych, którymi mieliby się kierować. Wiele zależy również od praktyki i orzeczenia danego sądu, który wyznacza – mniej lub bardziej precyzyjnie – szczegóły uczestnictwa kuratora w spotkaniach rodzica i dziecka. Znaczące różnice widać zwłaszcza w długości odbywanych spotkań. Większość respondentów (387 osób) wskazała, że przeciętnie taki kontakt trwał 3–4 godziny. Zdarzały się jednak sytuacje, w której przeciągał się do ponad 9 godzin. Problemem jest również to, że spotkania odbywają się najczęściej w soboty, nierzadko również w niedziele i święta. Jak wskazano w odpowiedziach, rodzice często nie wiedzieli, że zadaniem kuratora jest sporządzenie notatki i bierna obserwacja, oczekiwali, że będzie kimś w rodzaju psychoterapeuty albo mediatora w konflikcie. Kuratorzy przyznawali też, że zdarzają się sytuacje, kiedy nie czują się bezpiecznie, ponieważ rodzice reagują agresywnie, chcą wpływać na treść sporządzanego raportu, w bardziej skrajnych przypadkach obrażają i znieważają. Aktualnym problemem jest niedostateczne zabezpieczenie kuratorów w środki ochrony osobistej w czasie pandemii koronawirusa, co ma duże znaczenie zwłaszcza przy tak długotrwałych, bliskich kontaktach. Nierzadkim kłopotem była opóźniona wypłata ryczałtów. Kuratorzy najczęściej otrzymywali je w ciągu trzech miesięcy, jednak zdarzały się sytuacje, gdy następowało to po upływie połowy roku. Czasami musieli czekać nawet dwa lata. Podobne problemy z wypłatami ryczałtów występowały w przypadku przeprowadzania wywiadów rozwodowych, o które pytano w drugiej części ankiety. Także w tym przypadku kuratorom brakowało zwłaszcza szczegółowych wytycznych w momencie zlecenia takiej czynności.
Środowisko kuratorów sądowych postuluje, by stworzyć rozporządzenie, w którym zostaną szczegółowo określone ich zadania w momencie przeprowadzania wywiadów i realizacji kontaktów z małoletnimi. Z taką inicjatywą zamierzają wystąpić do Ministerstwa Sprawiedliwości, a do czasu wydania takiego aktu prawnego proponują wypracowanie wytycznych, które znacznie ułatwiłyby im pracę. Ich zdaniem należałoby również możliwie w jak największym stopniu wyeliminować realizację kontaktów w dni ustawowo wolne od pracy, a gdyby było to niemożliwe – przyznawać ryczałt lub dodatkowy dzień wolny w tygodniu.