Umowa o wolnym handlu i stowarzyszeniu między Unią Europejską a krajami sojuszu Mercosur (Argentyna, Brazylia, Paragwaj, Urugwaj, Boliwia) zawarta w Montevideo 6 grudnia 2024 r. stanowi najważniejszą tego rodzaju umowę spośród tych, które kiedykolwiek były zawierane przez Unię Europejską. Na mocy tej umowy ma dojść do niemalże całkowitego zniesienia ceł i innych opłat w handlu między umawiającymi się stronami (obecnie państwa Mercosuru nakładają wysokie cła na produkty UE, w tym np. 35 proc. na samochody, ubrania i obuwie skórzane, podobnie czyni UE, np. wołowina jest objęta cłem w wysokości 60 proc.). Deklarowanym celem umowy jest umożliwienie europejskim firmom eksportu większej ilości produktów przemysłowych i usług w zamian za umożliwienie producentom z krajów Mercosuru większego eksportu żywności i produktów rolnych do Unii Europejskiej.
Nie ulega wątpliwości, że skutki wejścia w życie postanowień umowy będą miały kolosalne znaczenie dla rozwoju gospodarczego, poziomu życia poszczególnych społeczności i obywateli oraz – przede wszystkim – dla bezpieczeństwa żywnościowego wszystkich państw członkowskich Unii Europejskiej. Trudno się więc dziwić, że umowa ta wywołuje niespotykane jak dotąd emocje społeczne i spory polityczne. Konsekwencją tych perturbacji jest chociażby przesunięcie daty podpisania umowy (z 20 grudnia 2025 r. na 17 stycznia 2026 r.).
Rezolucja francuskiego parlamentu
Ważnym głosem w debacie na temat przyszłości tej umowy jest stanowisko francuskiego Zgromadzenia Narodowego wyrażone w przyjętej niemalże jednogłośnie (244 głosy za, jeden przeciw) rezolucji z 28 listopada 2025 r. (Résolution, T.A. n° 182). Deputowani wskazali w niej m.in., że liberalizacja handlu produktami rolnymi narazi francuskich rolników na nieuczciwą międzynarodową konkurencję, która wynika z mniejszych kosztów produkcji w dużych gospodarstwach południowoamerykańskich, co jest związane ze znacznie mniejszymi niż w UE restrykcjami wobec produkcji rolnej (chodzi o skalę i rodzaj stosowanych nawozów i środków ochrony roślin, a w hodowli zwierzęcej – antybiotyków). Taka sytuacja będzie, zdaniem deputowanych, zagrażać istnieniu lokalnych, mniejszych gospodarstw rolnych, a przez to negatywnie oddziaływać na różnorodność i jakość produkcji rolnej we Francji. Dodatkowo w uzasadnieniu rezolucji deputowani przywołują wypowiedź ministra rolnictwa, przetwórstwa żywności i suwerenności żywnościowej wskazującą, że „produkcja krajów Mercosuru nie gwarantuje nam ani przestrzegania europejskich standardów dla towarów importowanych, tak jak je sobie wyobrażamy w Europie, ani ustanowienia uczciwej konkurencji dla naszych rolników”.
Istotnym elementem rezolucji jest kwestia wpływu umowy na wzrost emisji gazów cieplarnianych i związanego z nimi zanieczyszczenia środowiska, co z kolei w opinii deputowanych pozostaje w sprzeczności z celami klimatycznymi Unii Europejskiej i Francji. W uzasadnieniu rezolucji wskazano również, że negatywne konsekwencje umowy w tym obszarze będą jeszcze dalej idące dla samych krajów Mercosuru. Wzmocnieniu w tych państwach ulegnie bowiem model rolnictwa zorientowanego na eksport, co uderzy w lokalne uprawy i ich samowystarczalność żywnościową oraz doprowadzi do dramatycznych skutków w obszarze środowiska naturalnego. Kosztem lasów i istniejących obecnie ekosystemów nastąpi bowiem wzrost powierzchni przeznaczonych pod uprawy (wystąpi więc wysokie prawdopodobieństwo wzrostu niszczenia naturalnych siedlisk i emisji gazów cieplarnianych).
Podział umowy UE-Mercosur
Zasadnicze zastrzeżenia francuskich deputowanych budzi również podział umowy na dwie części (partnerstwo polityczne i handlowe), co – ich zdaniem – pozwala na ominięcie „głosowania parlamentów narodowych, a także zasady jednomyślności w Radzie Unii Europejskiej” w odniesieniu do najistotniejszej części handlowej porozumienia. W rezultacie dla przyjęcia części handlowej umowy wymagana będzie w Radzie jedynie większość kwalifikowana, bez możliwości złożenia weta przez państwo członkowskie UE (w takiej sytuacji zablokowanie umowy jest możliwe przez mniejszość blokującą, tworzoną przez co najmniej cztery państwa reprezentujące 35 proc. ludności Unii Europejskiej).
W konsekwencji Zgromadzenie Narodowe wezwało Rząd Republiki Francuskiej do:
- wyrażenia sprzeciwu wobec umowy o wolnym handlu między Unią Europejską a krajami Mercosuru i doprowadzenia do utworzenia blokującej mniejszości w Radzie Unii Europejskiej i
- skierowania sprawy do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w celu sprawdzenia zgodności umowy z traktatami UE, w szczególności w zakresie decyzji Komisji Europejskiej o dokonaniu podziału umowy na dwie części.
Właściwie jednomyślne stanowisko francuskiego parlamentu bez wątpienia stanowi odzwierciedlenie politycznych nastrojów panujących we francuskim społeczeństwie. W tym kontekście znacznie bardziej zrozumiałe stają się zastrzeżenia Francji wobec umowy z państwami Mercosuru. Najbliższe miesiące pokażą, czy zwolennikom umowy w UE uda się rozwiać istotną część podnoszonych zastrzeżeń i doprowadzić we Francji do zmiany niezwykle krytycznej oceny skutków wejścia w życie postanowień ww. umowy. ©℗